czwartek, 8 grudnia 2011
trochę minie nie było.
Dużo się zmieniło.U mnie na lepsze nie mam załamki. Cieszę się z życia. K. mnie zdradziła miała kolesia ma i będzie z nim mieszkać. Szczerze mam to gdzieś. Czułem to wcześniej ale nie dopuszczałem tej myśli.Nie jestem zły za to , jestem zły o to żeby ukryć zdradę zrobiła ze mnie bydlaka. Ale z czasem to minie ja idę do przodu, ona stanęła w miejscu. Uwolniła się ode mnie i od razu wpakowała się w nowy zachowując się jak trzynastolatka. Ja wychodzę czysty z tej sytuacji teraz z tą satysfakcją że to jednak nie moja wina. Pozostało mi tylko oczyścić moje imię z tych kłamstw.A to już 8 stycznia. Na bank prześlę foty. Idę się przytulić do mojej córy słodziak powiadam wam;)
wtorek, 29 listopada 2011
Jadę po moją małą:)
Właśnie się zbieram po Nikolkę. Nie mogę się doczekać kiedy ją wkącu uściskam chodź mnie wczoraj odwiedziła z K. Tak były u mnie i rozmawiałem z K. Oczywiście na nasz temat też nie mamy szansy być razem za daleko to zaszło choć ja mam małą nadzieje. Widziałem wczoraj po niej że tęskni może to tylko była przykrość, ale w moich oczach to była tęsknota. Wszyscy jej znajomi mnie mają za brutala który na dzień dobry bił K. Ja wiem że jej nie uderzylem. Dlaczego ludzie wyciągają wnioski po wysłuchania jednej strony? Dlaczego nikt nie pomyśli co ona mi zrobiła odchodząc odemnie? Czemu nikt sobie nie zada pytania co go skłoniło do napisania tego esa? Wyładowałem się słownie nawet jej włos z głowy nie spadł, a i tak wszyscy mnie biorą za kogoś kim nie jestem. Dobra jadę po moją małą:)
poniedziałek, 28 listopada 2011
I po załamaniu nr 2
Samo przeszło trochę alko dobre filmy, zamuła na kanapie i jest ok. Znowu wystałem z uśmiechem ale tęsknota została i zawsze będzie mi towarzyszyć.
niedziela, 27 listopada 2011
Kocham i nienawidzę
nic dodać nic ująć
http://www.youtube.com/watch?v=GrR9yWe4rFk
,,kochaj mocno całym sercem - nie chce serce więcej
podejdź bliżej tu i teraz chwyć mnie za ręce
niech będzie pięknie ogarnijmy ten bałagan
poczuj się bezpiecznie i pewnie - kochaj błagam!
chce się budzić obok ciebie rano punkt szósta
iść do pracy niosąc smak miłości na ustach
wiedzieć ze to życie a nie historie z bajek
mieć pewność ze to nie sen ze kochamy się nawzajem
ze najważniejsze jest to co jest miedzy nami
nie zniszczą tego tego słowa ani żaden dynamit
chce czuć twój zapach gdy się kładę do spania
i martwic się o ciebie gdy zostajesz sama
chce tęsknic za tobą gdy jesteśmy osobno
przytul się do mnie nie zmarzniesz nocą chłodną
zamknę okno potem wtul się jeszcze bardziej
kochanie kocham - PS. przecież wiesz,twój twardziel
po pierwsze zdradzę ci sekret schowaj go w sobie
wiesz najszczęśliwszy będę będąc przy tobie
po drugie powiem ci znowu coś w zaufaniu
Kocham cie całym sercem zrozum draniu
po trzecie ty i ja - czyli my końca finał
po czwarte weź to serce i na zawsze zatrzymaj
bije tylko gdy jest przy tobie tak mocno stale
swym rytmem jak bit ten to po piąte i dalej
kochanie czasem źle ci jest i smuci się człowiek
nie kryj łez przede mną które płyną z pod powiek
odstaw na bok wszystko to co wkurza na co dzień
przytul się mocno płacz smutkiem się podziel
jestem tutaj nie pozwól bym czuł się niepotrzebny
nie chce patrzeć jak się meczysz gdy coś cie gnębi
słoneczko zakończ ten wieczny za szczęściem pościg
tutaj Miłość jest życiem, śmiercią brak miłości,,
Idę coś wrzucić na ścianę bo zamulam.
http://www.youtube.com/watch?v=GrR9yWe4rFk
,,kochaj mocno całym sercem - nie chce serce więcej
podejdź bliżej tu i teraz chwyć mnie za ręce
niech będzie pięknie ogarnijmy ten bałagan
poczuj się bezpiecznie i pewnie - kochaj błagam!
chce się budzić obok ciebie rano punkt szósta
iść do pracy niosąc smak miłości na ustach
wiedzieć ze to życie a nie historie z bajek
mieć pewność ze to nie sen ze kochamy się nawzajem
ze najważniejsze jest to co jest miedzy nami
nie zniszczą tego tego słowa ani żaden dynamit
chce czuć twój zapach gdy się kładę do spania
i martwic się o ciebie gdy zostajesz sama
chce tęsknic za tobą gdy jesteśmy osobno
przytul się do mnie nie zmarzniesz nocą chłodną
zamknę okno potem wtul się jeszcze bardziej
kochanie kocham - PS. przecież wiesz,twój twardziel
po pierwsze zdradzę ci sekret schowaj go w sobie
wiesz najszczęśliwszy będę będąc przy tobie
po drugie powiem ci znowu coś w zaufaniu
Kocham cie całym sercem zrozum draniu
po trzecie ty i ja - czyli my końca finał
po czwarte weź to serce i na zawsze zatrzymaj
bije tylko gdy jest przy tobie tak mocno stale
swym rytmem jak bit ten to po piąte i dalej
kochanie czasem źle ci jest i smuci się człowiek
nie kryj łez przede mną które płyną z pod powiek
odstaw na bok wszystko to co wkurza na co dzień
przytul się mocno płacz smutkiem się podziel
jestem tutaj nie pozwól bym czuł się niepotrzebny
nie chce patrzeć jak się meczysz gdy coś cie gnębi
słoneczko zakończ ten wieczny za szczęściem pościg
tutaj Miłość jest życiem, śmiercią brak miłości,,
Idę coś wrzucić na ścianę bo zamulam.
Znieczulacz!!!!!!
Druga załamka trzeci dzień.Zabrałem się za sprzątanie.No masakra każdą jedną rzecz jaką sprzątałem po Nikolce,podnosząc ją z podłogi.Przed oczami miałem obraz jak to lądowało na ziemi.Żeby ogarnąć dom musiałem się dobrze znieczulić.I salon posprzątany teraz sypialnia nie mam odwagi tam wchodzić nawet tam nie śpię.Zasypiam na nie wygodnej kanapie w salonie i wstaje cały obolały.Ale to i tak lepsze niż obudzić się w pustym łóżku rozmiarów XXL samemu.Naprawdę wole kanapę.Wiecie czego od K. oczekiwałem,,http://www.youtube.com/watch?v=bzjd_eGvyWo
,,Uwolnij mnie z tych poszarpanych wspomnień,
Wytartych przez czas, jak te stare spodnie.
Uwolnij od chorób, od lęków i pragnień, rzeczywistości,
Niewyjaśnionych zagadnień.
Uwolnij od cierpień emocjonalnych ran, od wciąż narastającej masy
coraz cięższych plam. Od wizji, którą malują mi tutaj wszyscy święci,
barwami dobranymi *słynnym pętlem śmierci.
Uwolnij od biegu życia stawiając mu czoła, od tego lepszego jutra,
Które miało być wczoraj, od wkurwień i złudzeń.
W przerwie gonitwę za prawdą która leży wciąż leży po środku jak zwykle.
Uwolnij od ciężaru zmęczonych powiek.
Już nic nie zrozumiem, nic więcej się nie dowiem, chociaż nie wiem czy to
Wyjście jest coś warte.
To wyjdę, ktoś po coś zostawił te drzwi otwarte.Od czarnych scenariuszy uwolnij ma tą siłę.
Od tych po których wiesz... lepsze przychodzą chwilę.
Da bezpowrotny bilet w krainę bez słów gdzie mleko i miód.
Gdzie beztroskie życie *snów.
Uwolnij od snów budzących o czwartej nad ranem, tej magii świąt
płaczem głodnych powlekanej, tej pojebanej telewizji,
patrz nie minie dziesięć. Wmówią Ci że możesz wygrać pogodę sms-em.
Raz na zawszę od pościgu za pieniądzem, od fałszywego sztucznego
wszystko będzie dobrze. Od szarych (...................................) priorytetem
przesiąkniętym krwią drzew, leczących tabletek.
Uwolnij od fałszu innym robiąc krzywdę,
ostatni raz spadnę na dno, już nie wyjdę i koniec nastanie i wieczny wierz mi spokój.
Uwolni mnie skok z ósmego piętra bloku.,,
Właśnie od tego znała moją przeszłość chciałem żeby mnie uwolniła od tych wspomnień.Ona mogła to zrobić.Wszystko o mnie wiedziała.Dlaczego nie potrafiła zastąpić moich wspomnień nowymi lepszymi.Nie chciało jej się.Dała mi Nikolke ,ale tylko po to żeby mi ją teraz zabrać.Chodź tyle razy powtarzała że ona mi tego nie zrobi.Że zawsze będzie zemną.Że już nikt nigdy mnie nie skrzywdzi.A tu dostałem najgorszy cios w plecy.Zamiast mnie uwolnić pogrążyła.I jak tu się pozbierać.Skoro jest taka mądra niech mi powie.Na co były te wszystkie obietnice zwłaszcza jedna przed ołtarzem.Dla niej to zrobiłem żeby mogła mieć kontakt z rodzicami chodź ja go prawie nie miałem.Dlaczego mnie tak zniszczyła?Chciałem pomocy dostałem kosę.:(..............
,,Uwolnij mnie z tych poszarpanych wspomnień,
Wytartych przez czas, jak te stare spodnie.
Uwolnij od chorób, od lęków i pragnień, rzeczywistości,
Niewyjaśnionych zagadnień.
Uwolnij od cierpień emocjonalnych ran, od wciąż narastającej masy
coraz cięższych plam. Od wizji, którą malują mi tutaj wszyscy święci,
barwami dobranymi *słynnym pętlem śmierci.
Uwolnij od biegu życia stawiając mu czoła, od tego lepszego jutra,
Które miało być wczoraj, od wkurwień i złudzeń.
W przerwie gonitwę za prawdą która leży wciąż leży po środku jak zwykle.
Uwolnij od ciężaru zmęczonych powiek.
Już nic nie zrozumiem, nic więcej się nie dowiem, chociaż nie wiem czy to
Wyjście jest coś warte.
To wyjdę, ktoś po coś zostawił te drzwi otwarte.Od czarnych scenariuszy uwolnij ma tą siłę.
Od tych po których wiesz... lepsze przychodzą chwilę.
Da bezpowrotny bilet w krainę bez słów gdzie mleko i miód.
Gdzie beztroskie życie *snów.
Uwolnij od snów budzących o czwartej nad ranem, tej magii świąt
płaczem głodnych powlekanej, tej pojebanej telewizji,
patrz nie minie dziesięć. Wmówią Ci że możesz wygrać pogodę sms-em.
Raz na zawszę od pościgu za pieniądzem, od fałszywego sztucznego
wszystko będzie dobrze. Od szarych (...................................) priorytetem
przesiąkniętym krwią drzew, leczących tabletek.
Uwolnij od fałszu innym robiąc krzywdę,
ostatni raz spadnę na dno, już nie wyjdę i koniec nastanie i wieczny wierz mi spokój.
Uwolni mnie skok z ósmego piętra bloku.,,
Właśnie od tego znała moją przeszłość chciałem żeby mnie uwolniła od tych wspomnień.Ona mogła to zrobić.Wszystko o mnie wiedziała.Dlaczego nie potrafiła zastąpić moich wspomnień nowymi lepszymi.Nie chciało jej się.Dała mi Nikolke ,ale tylko po to żeby mi ją teraz zabrać.Chodź tyle razy powtarzała że ona mi tego nie zrobi.Że zawsze będzie zemną.Że już nikt nigdy mnie nie skrzywdzi.A tu dostałem najgorszy cios w plecy.Zamiast mnie uwolnić pogrążyła.I jak tu się pozbierać.Skoro jest taka mądra niech mi powie.Na co były te wszystkie obietnice zwłaszcza jedna przed ołtarzem.Dla niej to zrobiłem żeby mogła mieć kontakt z rodzicami chodź ja go prawie nie miałem.Dlaczego mnie tak zniszczyła?Chciałem pomocy dostałem kosę.:(..............
Cisza zabija
Jak wstałem dzisiaj na cały głos się wydarłem K.gdzie jesteś.Bez odpowiedzi.Ziomek z którym mieszkam pojechał na urlop i teraz dopiero jestem sam i pusto jest w tym mieszkaniu.:(I znowu pisze.Jestem już tylko nikłą imitacją człowieka.Spałem 2 godziny na kanapie.Nie wiem ile łez jeszcze dam radę wylać.Zanim padnę i już nie wstanę.Sorry nie mam siły już istnieć.Nie mam siły już myśleć jak mi przykro że to tak zjebaliśmy.Przepraszam Niki ale ja już nie mam siły.Jeden email i mam złamanie nr2.I to gorsze niż nr1.
sobota, 26 listopada 2011
wątpię we wszystko jestem tylko człowiekiem
Wątpię w sens ludzkiego istnienia.Jaki ma sens widziałem miłość i widziałem jak upada.Potrafi to spowodować zwątpienie.Po co człowiek ma wstawać iść do pracy, zarabiać, uśmiechać, cieszyć się z każdego dnia jak się nie ma z kim tym podzielić.Szczęściem trzeba się dzielić nie masz z kim?Proste nie jesteś szczęśliwy.Szukać szczęście? Ja już je straciłem następnego nie będzie.Nie byłem szczęśliwym dzieciakiem.Teraz już nie mam szans być szczęśliwym w dorosłości.Jestem skazany na nieszczęście i tak już zostanie.Tak myślę pewnie czas pokaże, ale to już nie to samo nie doceniłem to co miałem teraz jest już za późno.Wyrzuty sumienia nie dadzą mi o tym zapomnieć na pewno.Wiem to.Z takiego powodu ludzie się zabijają,popadają w alkoholizm,staczają się bo nie potrafią sobie z tym poradzić.Widziałem dużo takich upadków.Raz człowiek zginą.To straszne nie umieć pogodzić się ze stratą drugiej osoby.W sumie to dwie osoby.Jedną opisałem w poście pt.,,Przeszłość,, a druga to żołnierz z jednostki w której byłem na rok czasu.Na warcie strzelił sobie w głowę bo go dziewczyna rzuciła.Sam połknąłem dwie paczki tabletek:(naprawdę da się zabić z powodu straty kogoś.Już to przerabiałem.Parę osób popadło w alkohol np. mój stary.Nie mam pojęcia czy od 10 lat miał dwa dni wolnego od alko.Wątpię w to.To też przerabiałem parę lat temu jak bez browarka nie wstawałem i nie kładłem się spać.Głowa człowieka jest bardzo skomplikowanym organem naprawdę w ekstremalnych warunkach robi z człowieka nie tą osobę.Ja się wyżyłem dobrze mi z tym chodź wiem że przegiąłem.Ale przy najmniej nie zdusiłem tego w sobie.Wyrzuciłem całą złość z siebie.Tylko słowne ale uleciała.Oglądaliście może film pt.,,Ja,Irena i Ja,,Właśnie jak nie odreagujesz to ześwirujesz polecam dobra komedia.Człowiek popada w różne nałogi ja mam tylko nadzieje że nie obudzę się kiedyś z pustą butelką gdzieś na ławce.Wiem że tam lądują ludzie którzy nie radzą sobie w ekstremalnych sytuacjach , a dla mnie to jest najbardziej ekstremalna sytuacja w jakiej się spotkałem.Po prostu chciał bym żeby stanęła w drzwiach wyciągnęła ręce i powiedziała ,,Przytul mnie brakuje mi ciebie ,,nic więcej ,ale to i tak za dużo.Nie jestem wart tego.Na pewno wiem co chcę pod choinkę.Chce moją rodzinę:(........
a jednak tęsknie
Jest sobota. Mój dzień pracy.Ale czy na pewno?Wczoraj zawiozłem Niki do mamy:(smuto i pusto tu bez niej w sumie to bez nich.Szczerze to tęsknie za nimi nie tylko za Niki.Spotkałem się z K. w McDonaldzie nastąpiło przekazanie Nikolki.No jak to brzmi przekazanie :(......Kupiliśmy jedzenie prawie bez słowa do siebie. Usiadłem na przeciwko Niej.Patrzyłem na Nią z nadzieją najchętniej to bym przeskoczył przez stół i przytulił się do nich, ale nie mogłem.Dlaczego nie?Przecież jesteśmy po ślubie i mamy zajebistą córkę moim zdaniem jest o co walczyć.Za każdym razem jak się kłóciliśmy K. mi mówiła że jak się kogoś raz pokocha to nigdy się go nie przestaje.Właśnie ja to czuje,a czy ona? .A tak musiałem na szybkości zjeść żeby tylko nie zrobić coś głupiego.Zjadłem,wyszedłem przechodząc obok ich stolika tylko że tym razem po drugiej stronie okna.Stanąłem na chwile i nie mogłem przestać się w nie patrzeć:(......oczywiście łzy poszły.Jak miały nie iść jak po drugiej stronie szyby siedziały dwie istoty które były całym moim życiem.Które najbardziej na świecie chciał bym mieć tutaj.Walczyłem ale poległem, a nie mogę się z tym pogodzić.Ciekawe czy ona tęskni za mną.Chciałbym z nią POROZMAWIAĆ,, http://www.youtube.com/watch?v=WFq60QQQm4o,,Zwłaszcza ostatnia zwrotka od 4.26 minuty.Kawałek pasuje do tej sytuacji jak żaden inny.Chciałbym ale nie mogę bo wiem ze ona sobie tego nie życzy.I bądź tu mądry i pisz wiersze.Przynajmniej jestem tego świadom i nie będę się narzucał.Byłem kiedyś dla niej wszystkim teraz jestem nikim.I nie mam pojęcia skąd ona wyssała z palca że ja kogoś mam.Nie chcę na razie zrozumiałem że nie da się mieć kogoś po takim związku.Jak się czuje coś do drugiej osoby i każda moja cząstka woła o nią.To jest tęsknota.Przez tęsknotę ludzie umierają.Prawda.Żadna inna kobieta mi Jej nie zastąpi.8lat to szmat czasu do zastąpienia wydaje się nie wykonalne.Wróciłem do domu, miałem iść malować.Nic z tego.Albo się czymś z trułem albo z innych przyczyn nie mogłem spać i tuliłem ubikacje do 3.30 nad ranem.I wtedy zasnąłem.Do momentu aż mi się alarm nie włączył że czas do pracy.A to było godzinę po odklejeniu się od kibla.Praca to praca zebrałem się do niej.Ale po odbiciu się na zegarze wylądowałem w ubikacji.Nie nie dam rady tak pracować szybko do biura.I wziąłem chorobowe.Szybciutko do domciu i do łóżka.Jest zasnąłem.Tak dobrze jak dzisiaj to chyba od miesiąca nie spałem.I po co ja się budziłem.Jak otworzyłem oczy były całe w łzach. Pierwsza myśl gdzie są moje dziewczyny?Dlaczego nie ma ich tutaj?Tęsknię za nimi.Kocham je.I płaczę cały czas mi łzy lecą.Przecież się nie da przestać kochać!!!!!!!!!!!!!To nie o to chodzi w miłości że się broni przed nią i na siłę wmawia że już nic nie czuje się do drugiej osoby.:(
piątek, 25 listopada 2011
:(........
Za 3 godzinny muszę niki zawieść a od rana nie mogę z się z tym pogodzić.W nocy już nie mogłem.Smutna prawda.Spać po dwie godzinny w nocy bo wiesz że ktoś z kim uwielbiasz spędzać czas każdą wolną chwile,trzymać ją w nocy za rączkę jak zasypia.Opuszcza ciebie nie z własnej chęci nie z mojej, tylko z K. bo tak chciała.A my we dwoje musimy się z tym pogodzić.Jedna osoba zadecydowała za troje i tak mam zostać.No znowu mi namieszała w głowie wczoraj.Jak by to było możliwe nie chciałbym jej oglądać, ale to nie takie proste.Wiecie co jest najgorsze.Święta idą.A moja jedyna rodzina już nie jest zemną.Nie lubiłem Świąt, teraz ich nienawidzę.Zamiast na wigilie ja pójdę malować.To jest czas spędzony z rodziną.Nie mam jej.Wiecie że pisząc to Niki siedzi mi na kolanach wtulona i ogląda bajki o świętach.4jej Święta na tym świecie i już nie będą to święta jak dziecko sobie wyobraża.Braknie jednej ważnej osoby.Przy najmniej ja to tak pamiętam z dzieciństwa.Nie jaki prezent dostałem tylko to że nie było taty przy nas.:(
czwartek, 24 listopada 2011
życie to nie spektakl - niema próby generalnej.
http://www.youtube.com/watch?v=KjCVbeguQIMTak pozabijaliśmy się ostatnimi deskami ratunku.Nie mam pojęcia po co do mnie napisała przecież zniszczyliśmy się nawzajem już prawie było blisko nie myślałem o niej.I wiadomość na Gmail. Na co mi była kuracja z malowaniem.Wiec tak byłem dzisiaj na wywiadówce u Niki usiadłem w przedszkolu rozglądam się za Nikolki zdjęciem na ścianie i jest z napisem,,cześć Mama,,To ta mała istotka na samym dole po środku.Oczywiście że zrobiłem zdjęcie zawsze robię zdjęcia.Dzięki nim pamiętam nie dość że chwile związaną z wykonaniem zdjęcia to jeszcze emocje związane z tą chwilą.I wiecie co łezka mi poszła że jestem sam bez mamy Nikolki:( smutne uczucie powinno się takie chwile spędzać razem.Odebrałem Niki z przedszkola poszliśmy po jej przyjaciółkę. No uwielbiam gotować zwłaszcza dla dwóch takich skarbów.Później zabawa 2 godzinki i odpoczynek przed snem.Uśpiłem Niki no niesamowita sprawa jak dzieciak się do ciebie tuli żeby było cieplej i bezpieczniej:).Usnęła po 10 minutach sweet.Ja wróciłem do malowania nowy projekt nowa korba. Wtedy musiało się obudzić w K.sumienie że nie chce mieć we mnie wroga za późno.Ale czy na pewno.Tyle czasu spędziłem żeby normalnie wyglądać, uśmiechać się ,malować żeby zapomnieć a nie chlać.A tu jedna wiadomość i morze łez na policzkach.Oczywiście po rysowaniu.Ile mnie kosztowało żeby tylko do niej nie napisać.I prysło w jednej chwili.Dlaczego tak się dzieje że już jesteś happy cieszysz się z nowych rzeczy,uśmiechasz się jest normalnie. Jedna wiadomość i z minimalnej nadziei albo nawet jej braku zaczynają płynąć łzy.To tylko literki na ekranie telefonu a wzbudzają tyle emocji.Jutro odreaguje na Stafford zostało mi kilka kolorów więc coś zrobię oby tylko zapomnieć.Zero kontaktu z tą panią moja dusza i ciało przez nią łzawi.A ja zamiast projektu mam trzeciego drinka.A dwa tygodnie było normalnie.Po słuchajcie http://www.youtube.com/watch?v=g4dJ8VysF0E,,Stop wciśnij przewijanie cofnij to.Gdyby to było takie łatwe dał bym sobie rękę odciąć żeby było po staremu bo tak jest łatwiej.Ale człowiek ma zawsze pod górkę , a ja w dodatku przez śnieg i pod wiatr.I z tym muszę żyć.I puszkami one mnie wyleczą lepiej niż psycholog.Od jutra portrety zobaczymy.Postanowione.
Muzyka jest wszystkim:)
http://www.youtube.com/watch?v=5Q3E9MAvSR0. Dla mnie muzyka jest wszystkim znam kawałek na każdą sytuacje.Oczywiście tylko i wyłącznie polski HaiPeHaoPe .Ona mi pomaga.Akurat ten jest o, ,Nie z tą to z inną nie z tą to z tamtą
pierdole dylematy z którą być panną
z każdą czy z żadną
z bogatą czy z ładną
z młodą czy starą to wszystko to samo
a ruda to nuda
i chuj się poradzisz
żeby zyskać trzeba czasem coś stracić,,
pierdole dylematy z którą być panną
z każdą czy z żadną
z bogatą czy z ładną
z młodą czy starą to wszystko to samo
a ruda to nuda
i chuj się poradzisz
żeby zyskać trzeba czasem coś stracić,,
To są słowa z tego kawałka który wrzuciłem na FB.Nie zdążyłem przeczytać komentarza od przyjaciółki K.bo go skasowała taki cwaniak.Nawet mnie to nic nie obchodzi sama od dwóch dni dowala K. na głównej taka kumpela.Co do muzyki ona pomaga mi przetrwać to nie ja zostawiłem tylko zostałem zostawiony.O czym innym mam myśleć.O tym? Co ona tam robi? Czy ma kogoś czy nie?Mam pić wódę i się pogrążać.Że się tak szybko pozbierałem to zasługa właśnie takich tekstów warto szukać czegoś nowego.I będę szukał.Teraz są na mnie wkurzeni że już nie płaczę po kątach a wyjebane na nich prawda.Pomogli rozwalić mi życie a teraz jak jestem happy to się przywalają,,UŚMIECHAM SIĘ SZCZERZE, WYCIĄGAM ŚRODKOWY PALEC,,Żeby zyskać trzeba coś stracić:)Praca K. to jest jedna wielka rodzinka.Interesują się innymi ,a i tak obrabiają sobie dupę nawzajem.Wiem bo wszystko co było w firmie K. przynosiła do domu no szkoda że tego nie nagrywałem zresztą nie ważne.Ważne że ja mam doskonały humor i nic tego już nie zmieni.
Uśmiech Niki bezcenny:)
Zabrałem Niki żeby jej pokazać wrzuta dla niej.Reakcja mnie zszokowała.Nie spodziewałem się takiego zadowolenia .Na początku stanęła bez ruchu.A później uśmiech od ucha do ucha i duży całus aż mi łezka poszła sami zobaczcie.Mam kolejny projekt na razie szkic zobaczymy co z tego będzie ale wygląda nieźle.A na ścianie będzie wyglądał jeszcze lepiej;)zostawię go na Stafford.Z dopiskiem,,I hate U,, Powinno się podobać.
środa, 23 listopada 2011
:)
Uśmiech od ucha do ucha od dzisiaj po wsze czasy.Co było minęło i nie wróci do mnie:) Z tego wczorajszego wrzuta jestem dumny naprawdę zrobiłem go od projektu po efekt końcowy sam.Miałem go dzisiaj pokazać Nikolce ale mieliśmy ciężką noc wstała o 4 rano , ale za to jutro rano przed szczepieniem ją tam zabiorę.Na razie się cieszę z każdej chwili z nią spędzoną.Po wczorajszym malowaniu przesłałem foty do Stafford i prawdopodobnie będzie duży legal:) i puszeczki za free.Się rozkręcam na dobre i tak musi zostać.Byle do przodu.Nie mogę się doczekać następnego malowanka wiem co zrobiłem źle i to poprawie. Na następnym mucha nie siądzie.Ciekaw jestem reakcji Niki na wrzuta, bo jak wczoraj zobaczyła projekt na kartce to od razu wydusiła z siebie ,,psssssssi,, co znaczy w tłumaczeniu na nasze puszki.Dużo razy widziała jak maluje i bardzo jej się to podoba:) i mi się z tego powodu mordka cieszy.Będziemy mieć wspólne zainteresowania i to raczej nas zbliży do siebie, a nie oddali.Biorę się za następny projekt.Znowu jakaś korba sesesese;)
wtorek, 22 listopada 2011
ach co to był za dzień:)
Po wczorajszym zapij wstałem o 9 rano.Szybka kąpiel i na malowanie.Nie lubię rzucać słów na wiatr.Więc jak postanowiłem tak zrobiłem.Poszedłem na legalną ścianę z muzyką na uszach.blancikiem w kieszeni z torbą pełną puszek i browarem na kaca.I o to co powstało :)))))))))Tak naprawdę po rozstaniu odblokowałem się z malowaniem:)Wszystko wydaje się łatwiejsze i tak mam zostać.Jutro rano idę z Niki karmić kaczki do parku i pokarze jej co zrobiłem dla niej.Tak przyjechała do mnie dzisiaj jestem happy.Nie mogę się doczekać następnego malowania idę się przytulić do mojej córki;) Prze śpię całą noc.Milusich.
nie płakałem do godziny 1.30am
Łzy strumieniami mi lecą.Ziomek mnie dobił rozmawiając do mnie o Nikolce popatrzyłem na jej obraz i nie mogłem łez powstrzymać masakra tęsknię za nią:(........Nie widziałem jej od piątku niech mnie ktoś przytuli chcecie wiedzieć za kim tak tęsknie no to skumajcie co za istota.O nią wylewam łzy do niej tak tęsknię a wiecie co leci http://www.youtube.com/watch?v=cynTBc5sAu0.Po co ja tu po co ja światu w tym złym fatum w krąg desperatów.No właśnie po co?Dla niej. Jak byś cie widzieli tą lawinę łez.Która spływa właśnie po moich policzkach to jest mój skarb.K. nie jest świadoma tym co mi zrobiła to boli.Jutro to pokaże na malowaniu z dedykacją dla Niki i K. jedna sweet druga z nienawiści.Idę spać jutro malowanko później Niki.Ale ją będę tulił i przytulał i całował no znowu się nie od kleje.Kocham ją.
poniedziałek, 21 listopada 2011
wolontariat trening:)
Mordka się ciesz nie przejmuje się zauważam rzeczy które były dla mnie zakazane.Rozumiecie zakazany owoc już nie jest zakazany. Więc tak wolontariat trening.Różnica wieku no przepaść ale i fajna koleżanka ciemny kolor skóry typowa dziewczyna z afryki o zajebistej urodzie.Miniówka no zrobił bym jej masaż stóp wiek około 22. No mi się podoba.Zaproszę ją na pifo będziemy się częściej widywać bo będzie więcej treningów ale ona sweet.Oczy duże czarne są śliczne,figura na więcej niż 50 kilo nie waży i nic nie zwisa no masakra.Oczywiście że mi się podoba piszę co myślę.Siedzi obok mnie i nie mogę od niej wzroku oderwać.
http://www.youtube.com/watch?v=0HFkWjrO6S4
Mógłbym spać z tym spokojnie, nie znasz mnie, uwierz mi
Patrzeć pewnie i przytomnie gdybym później spotkał ciebie z nim
Nie wiesz nic o mnie, powiem ci - czekam w samochodzie
Przyjdź do mnie, nie mów nic i zatrzaśnij drzwi
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
To przestań gadać i bądź, bo nie przeszkadza mi on
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Masz jedną noc a z nim buduj związek, garaż i dom
A jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Poprowadź teraz między uda swoją dłonią moją dłoń
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Zrób to, gdy obok tyłem do nas z moją żoną stoi on
Chodźmy stąd i wyrzuty zostaw sobie na potem
Ja i ty zupełnie jak ty z nim u ciebie na sofie
Milcz, nie pytaj mnie o jutro, jutro, jak co dzień
Obejrzysz sobie z nim film, weźmiesz gorącą kąpiel
To będzie moje drugie hobby wszystko co na drzewo nie ucieknie oczywiście już więcej bez pasztetów:)oj przez K. chyba stałem się skurwysynem trudno poradzę sobie z tym
http://www.youtube.com/watch?v=0HFkWjrO6S4
Mógłbym spać z tym spokojnie, nie znasz mnie, uwierz mi
Patrzeć pewnie i przytomnie gdybym później spotkał ciebie z nim
Nie wiesz nic o mnie, powiem ci - czekam w samochodzie
Przyjdź do mnie, nie mów nic i zatrzaśnij drzwi
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
To przestań gadać i bądź, bo nie przeszkadza mi on
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Masz jedną noc a z nim buduj związek, garaż i dom
A jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Poprowadź teraz między uda swoją dłonią moją dłoń
Jeśli chciałabyś być niegrzeczna
Zrób to, gdy obok tyłem do nas z moją żoną stoi on
Chodźmy stąd i wyrzuty zostaw sobie na potem
Ja i ty zupełnie jak ty z nim u ciebie na sofie
Milcz, nie pytaj mnie o jutro, jutro, jak co dzień
Obejrzysz sobie z nim film, weźmiesz gorącą kąpiel
To będzie moje drugie hobby wszystko co na drzewo nie ucieknie oczywiście już więcej bez pasztetów:)oj przez K. chyba stałem się skurwysynem trudno poradzę sobie z tym
W każdym z nas drzemie psychopata!!!!
http://demotywatory.pl/3564151/W-kazdym-z-nas-drzemie-psychopata.rozwalił mnie ten demot,,W każdym z nas drzemie psychopata budzi się kiedy ból zabija w nas człowieczeństwo,,.Teraz niech sobie K. uświadomi jak bardzo mnie musiało boleć że ona odeszła że zabiła we mnie człowieczeństwo i w tym momencie wysłałem do niej tego esa.Którego wszystkim pokazuje.A niech wiedzą co myśli o niej osoba z którą żyła przez 8lat.Ciekawe co na to jej znajomi.Jak ją muszą odbierać jak facet z którym żyła miał ją właściwie za nic ja bym się czuł bardzo przygnębiony trzeba było mnie tak nie niszczyć a tak zapędziła mnie w psychozę już jest lepiej nic mi nie jest żyje.Wiem w co mnie wpakowała mój stan z przed paru tygodni był kiepski.Pozbierałem się i to jest ważne.A tak ona ma ode mnie esa w tele co na niego spojrzy niech pamięta że to pisałem pod wpływem tego jak mnie zniszczyła.A pewnie w po części to i prawda jest co tam było napisane. Ja już nie mam czasu o tym myśleć.Nie płaczę z nią nie tęsknie tak mnie własnie zniszczyła.Jak by to moja ciocia powiedziała ,,A NIECH TA,,Za to że mnie zniszczyłaś choć wiesz o mnie wszystko bujaj się.I kawałek specjalnie dla niej. http://www.youtube.com/watch?v=xeOuQkUQvdQ
O tobie? Nigdy nie myślałem jak o żonie
Pozwól, że ci to wyjaśnię stojąc przy mikrofonie
Myślałaś, że to koniec, dziś pokaże ci z bliska
Brudne klimaty, dziewczyny do towarzystwa
Na początku było nie źle, później sam już nie wiem
Chore emocje, ciągle pretensje do siebie
Przyznam, że cię zdradzałem, lecz oszczędzę detali
Gdybym wyznał ci, z kim, świat by ci się zawalił
Kurwa miało być pięknie, ale plan nie wypalił
Było źle, z czasem byśmy się pozabijali
Teraz pewnie zapalisz, ale nic to nie zmienia
Jestem zły, to potwierdzi każdy akt oskarżenia
Mówię ci do widzenia, lecz jak zawsze nie klękam
Jeśli chcesz się wypłakać, nie licz już na mój rękaw
Szczęśliwe życie, już wszystko chuja warte
Już zbyt wiele razy los pokazał mi czerwoną kartkę
Wciąż idę tędy, pierdolę wasze względy
Przykro mi, lecz jestem z tych, którzy popełniają błędy
Ty to masz tupet, jesteś zwykła suka
Co nosi cechy tych pań bez kręgosłupa
O tobie? Nigdy nie myślałem jak o żonie
Pozwól, że ci to wyjaśnię stojąc przy mikrofonie
Myślałaś, że to koniec, dziś pokaże ci z bliska
Brudne klimaty, dziewczyny do towarzystwa
Na początku było nie źle, później sam już nie wiem
Chore emocje, ciągle pretensje do siebie
Przyznam, że cię zdradzałem, lecz oszczędzę detali
Gdybym wyznał ci, z kim, świat by ci się zawalił
Kurwa miało być pięknie, ale plan nie wypalił
Było źle, z czasem byśmy się pozabijali
Teraz pewnie zapalisz, ale nic to nie zmienia
Jestem zły, to potwierdzi każdy akt oskarżenia
Mówię ci do widzenia, lecz jak zawsze nie klękam
Jeśli chcesz się wypłakać, nie licz już na mój rękaw
Szczęśliwe życie, już wszystko chuja warte
Już zbyt wiele razy los pokazał mi czerwoną kartkę
Wciąż idę tędy, pierdolę wasze względy
Przykro mi, lecz jestem z tych, którzy popełniają błędy
Ty to masz tupet, jesteś zwykła suka
Co nosi cechy tych pań bez kręgosłupa
Nie dawałem sama to robiła.
Pisząc wczoraj popijałem drinki i padłem.Nie skończyłem wczoraj pisać co się stało u ziomka.Więc zeszliśmy na temat rodziców i jak katowali swoje pociechy.Ziomek mnie uświadomił jak bardzo musiałem mieć zrytą psychikę przez mamę że dobrowolnie kładłem się na taborecie w kuchni i czekałem aż wyładuje swoją wściekłość na moim małym tyłku.Raz jak mnie zlała to oberwałem 45 skórzanych pasów na tyłek.Nie chcieli byście widzieć go po tym:(........Nie widziałem jeszcze żeby krew leciała naraz z tylu miejsc.Tak pobiła mnie swoje dziecko do krwi.Pamiętam każdy jeden pieprzony pasek strach do domu wracać.Często dostawałem ale zawsze w ten sam sposób jak ona mogła ulżyć sobie w ten sposób.Nie odezwę się do niej do końca życia zjebała mi psyche. Taki rodzic nie powinien mieć pod opieką dzieci.Ja nigdy nie dam Niki skrzywdzić.Dlaczego ja jej się nie wyrywałem? Jak bardzo musiałem być przerażony że jeśli ucieknę to jak wrócę będzie gorzej.I Tak lała swoje dziecko po co rodziła.Jestem taki że powiem co mi nie pasuje.Oczywiście pojechałem po niej.Nienawidzę jej.I tyle.I wie ze pamiętam z mojego dzieciństwa w jakości HD tylko momenty strachu przerażenia reszta jest jak czarno biały obraz i to za mgłą.Ciężko jest opisywać smutne dzieciństwo wolał bym pisać o śmiechu ale trudno ktoś musi być smutny żeby weselił się ktoś.
coś tam coś tam
Tylko tych prawdziwych w biedy obliczu poznasz, chuj w dupę fałszywym, czas ich w pizdu pognać.,,mój Hymn od dzisiaUśmiecham się czule, wysuwam środkowy palec.],Co do ziomka to do niego sie przeprowadzam za miesiąc.I planujemy wynająć wspólną chatę i on się bez problemu zgodził żeby moja siostra się tu zjawiła:)Tylko trzeba czekać aż będzie pełnoletnia.
sobota, 19 listopada 2011
Odreagować!!!
Po takim psychicznym zryciu trzeba jednak odreagować i to zrobiłem.W Stafford na malowaniu poszło kilka puszek Montany.Może to nie mistrzostwo świata ale to już coś.Wyjść w nocy z torbą wyładowaną puszkami i coś wrzucić na ścianę.No masakra uczucie.Oczywiście jeden dla Niki i to w rejonie w którym mieszka teraz.Będę blisko niej mam gdzieś co K. na to ona we mnie umarła:))))))))Mam Niki farby rolki reszta sama przyjdzie.Co nie? Najważniejsze że się tak szybko pozbierałem.Widocznie nie była tego warta, ale to wie na 100%.Co do malowania zapisze się do szkoły wieczorowej na naukę rysowania przyda się moim zdaniem.Jak pisałem wczoraj we wtorek idę na legalny skaterpark zrobić prace Oczywiście mały tag dla Niki się znajdzie.
no to nowość i udany dzień
Wiecie że w tym samym momencie jak mnie K. zostawiła rozpadł się związek znajomej z Londynu tam ten to był tyran uwierzcie. Jak to Pan J. powiedział ja to byłem po tym wszystkim i tak aniołem w porównaniu do tego typa.I zgadnijcie?Tak ona wróciła do niego bo wierzyła że się zmieni i jest z nim.Ja osobiście bym nie wrócił następnym razem już w sumie może nie być następnego razu.Ale wiecie co jest najgorsze że K. ze mnie zrobiła w jej oczach największego tyrana na świecie ponieważ wysłałem jej esa w najgorszej depresji jaką w życiu miałem no naprawdę nie chcecie być w takim stanie masakra psychika zjechana.I pod wpływem tego esa tamta wróciła do niego śmiechu warte a wręcz tragiczne.Jest już po tamtej kobiecie , przez nią mama wylądowała w szpitalu.Teraz K. będzie miała do myślenia mówiąc jakim ja nie byłem tyranem, a to gówno prawda uświadomiła koleżankę że tyran jest świętym. Nie źle prawda. Tak jestem zawistny każda jej porażka to mój uśmiech na twarzy skoro nie wolno mi jej kochać to muszę się nauczyć ją znienawidzić co nie.No sorry muszę być taki też chcę normalnie żyć ale to ja jestem tym najgorszym więc nim będę.
Odwiozłem niki do mamy i wybrałem się z ziomkie na malowanie na Stafford oj nie pamiętam kiedy byłem na nielegalu. Chyba przed K. tak naprawdę spoko uczucie. To jest to. Właśnie nie ma co płakać nie jestem chamem będę robił to co zostało zahamowane na 8lat. A tak ziomuś z którym malowałem nie jest zły typ mieliśmy spięcie.To inny temat może kiedyś do niego wrócę. Zobaczymy można zacząć znajomość od nowa ale tym razem nie od przysług kasy tylko od zajawki.Zajawka zebrać ekipę która będzie tylko miała jedno w głowie BOMBING i wiem że pewnego dnia Niki zapyta się mnie czy może iść z nami na malowanie:)aż się doczekać nie mogę sweeet idę spać z uśmiechem nie pamiętam od kiedy.Milusich.Ale i tak Niki nie ma tu mimo uśmiechu na twarzy oczy płaczą i będą płakać do wtorku.Ale zanim przyjedzie do mnie mam jeszcze jeden projekt do namalowania tylko dla niej i zrobię go we wtorek rano.Pomyślałem o Niki a łzy płyną i po uśmiechu a wiecie co słucham skumajcie co muszę mieć w głowie pisząc to przy tej muzyce akurat się włączyła znam go na pamięć cienka granica pomiędzy miłością a nienawiścią http://www.youtube.com/watch?v=KjCVbeguQIM idę spać
Odwiozłem niki do mamy i wybrałem się z ziomkie na malowanie na Stafford oj nie pamiętam kiedy byłem na nielegalu. Chyba przed K. tak naprawdę spoko uczucie. To jest to. Właśnie nie ma co płakać nie jestem chamem będę robił to co zostało zahamowane na 8lat. A tak ziomuś z którym malowałem nie jest zły typ mieliśmy spięcie.To inny temat może kiedyś do niego wrócę. Zobaczymy można zacząć znajomość od nowa ale tym razem nie od przysług kasy tylko od zajawki.Zajawka zebrać ekipę która będzie tylko miała jedno w głowie BOMBING i wiem że pewnego dnia Niki zapyta się mnie czy może iść z nami na malowanie:)aż się doczekać nie mogę sweeet idę spać z uśmiechem nie pamiętam od kiedy.Milusich.Ale i tak Niki nie ma tu mimo uśmiechu na twarzy oczy płaczą i będą płakać do wtorku.Ale zanim przyjedzie do mnie mam jeszcze jeden projekt do namalowania tylko dla niej i zrobię go we wtorek rano.Pomyślałem o Niki a łzy płyną i po uśmiechu a wiecie co słucham skumajcie co muszę mieć w głowie pisząc to przy tej muzyce akurat się włączyła znam go na pamięć cienka granica pomiędzy miłością a nienawiścią http://www.youtube.com/watch?v=KjCVbeguQIM idę spać
piątek, 18 listopada 2011
Bezsennosć
Poszedłem spać wczoraj z moją córeczką po całym męczącym dniu zasnąłem wtulony w małego bąbla.To jest milusie uczucie.I tak spaliśmy do drugiej w nocy po czym się obudziłem cały zalany potem i już spać nie mogłem.Leżałem obok niej trzymając ją za małą rączkę i mi łzy leciały że to ostatnia noc że następna będzie dopiero za tydzień że ten świat jest nie sprawiedliwy ze ja tak nie chcę.Przez cały pobyt Niki byłem tulony,całowany itd no masakra mówię wam kocham małą ponad wszystko.Ale K. tak chce zawsze miała to co chciała taki dorosły rozpieszczony bachor zawsze taka była. Nieważne kiedyś się na tym przejedzie.Ja z Niki jakoś sobie damy radę.Co nie?Tylko ta rozłąka na tydzień mnie przeraża zwłaszcza że zaczynam pracę w weekend.To będzie ciężki weekend ale w poniedziałek mam trening na wolontariat na olimpiadę w Londynie i tym będę żył w ten weekend.
czwartek, 17 listopada 2011
Nikt nie mówił że będzie łatwo
Ciężka jest dola samotnego rodzica dzisiaj się przekonałem więcej harówki ale uśmiech skarba bezcenny.Żeby się ogarnąć dzisiaj wstalem wcześnie w sumie wcześniej niż się spodziewałem.Niki jest chora i zwymiotowała na mnie po za tym nie spaliśmy zbyt dobrze.Jak poradziłem sobie z chorobą Niki to musiałem się zebrać na rozmowę kwalifikacyjną do nowej pracy a Niki została pod opieką sąsiada który jest też po rozwodzie i ma sweet córkę o jeden roczek starszą od Niki.Można powiedzieć prawdziwa przyjaźń od małego.Ja będę wszystko robił by utrzymywały kontakt ze sobą.Wracając do dnia to po rozmowie musiałem pójść z Niki na szczepienie ale jest tak chora że zmieniłem termin na następny tydzień a teraz się bawi ze swoją przyjaciółką a ja już mam łzy w oczach bo zobaczę ją dopiero w środę to szmat czasu ale trzeba się dzielić co nie.Oczywiście pisałem z K. musiałem ją poinformować ze Niki jest chora oczywiście zeszlismy na inne tematy i utkwił mi jeden szczegół jak ja mam jej wyjść z głowy jak ona jest we mnie. Nieważne:(Jakoś muszę sobie z tym poradzić.A ze wszystkich ciężkich sytuacji wyszedłem obronną ręką przynajmniej dzisiejszych . Facebook na bank przekrztałcam konto kto będzie na tyle wart to będzie ale pierwsze wszyscy znajomi teraz muszą zniknąć na nowo to znaczy na nowo.Tylko Niki i 3 ziomów na wszystkich innych nieważne .Uśmiech dwóch dziewczynek jak już podasz ze zmęczenia pomaga w tym żeby dalej z nimi biegać wygłupiać są to takie beztroskie to fajne uczucie z tym że jutro pryśnie na czas określony:(... Kocham to Maleństwo.
środa, 16 listopada 2011
I o to chodziło
Wiem że zachowałem się jak ostatni cham. Ale naprawdę chciałem żeby mnie K. nieznawidziła i po jej dzisiejsze wiadomości wiem. Ona mnie nie kocha a nie nienawidzi to dobrze bo ja jej nie potrafię nienawidzieć.Potrafię ją nie kochać, a czy ja ją wogóle kochałem?jak bym kochał to by tyle prze ze mnie nie płakała.To była pozytywna i od niej po prostu po tym wszystkim co przeszliśmy nie chciałbym by na mój widok odwracała głowę.
nowe ŻYCIE:)
Na nowo znaczy lepiej bez popełniania starych błędów.Żałuje że tak pojechałem po K. ale jak by ona nie była dla mnie taka zimna ja bym nie był takim chamem.Ja uznaje to za remis.Pogodziłem się że odeszła w zasadzie zawsze tego chciałem więc nie mam pojęcia dlaczego tak to przeżyłem.Ale co cię nie zabiło to cię wzmocni a tu byłem bliski śmierci.
I na nowo wyszedłem dzisiaj na miasto z muzyką na uszach a dokładnie z kawałkiem Jestem wolnyhttp://www.youtube.com/watch?v=rhw8TPH2pTk uśmiech od ucha do ucha.I przecież to jest piękne sam dla siebie panem a tyle ładnych kobiet dookoła.Grzechem by było się rozczulać i siedzieć w domu jak się ma 28 lat i pełno pomysłów w głowie.Będę kochał życie.Koniec żałoby po tym nie udanym małżeństwie.To już przeszłość.
wtorek, 15 listopada 2011
jupi:)
Jadę po moją Niki nie mogę się jej już doczekać.Ale będę tulił i ściskał.Nie widziałem jej od czwartku każda myśl była o niej.O stracie kogoś bliskiego.Ok jadę po nią.
poniedziałek, 14 listopada 2011
Tęsknię za Niki
wyszedłem dziś na miasto tak pochodzić nawet sobie nie wyobrażacie jak boli widząc dziecko w wieku niki.Już prawie nie płakałem ale łzy tak same.Spędzałem z nią każdą chwile będę ją widział jutro nie odkleje się od niej będę tulił i tulił a póżniej znowu żeby starczyło na następne rozstania jak jej nie będę miał przy sobie.Tesknie za nią.
Ciekawe
Pisząc tego bloga zastanawiałem się czy K .ma swojego i ma.Przeczytałem go wczoraj i dlaczego wczoraj dopiero na niego natrafilem.Jak zwykle po nie wczasie.Gdy bym się wiedziało co myśli druga osoba a nie domyślało się wszystkiego sam.Jak by K. Pokazała mi tego bloga jak by pokazała mi swoje myśli to całkiem inaczej by było chciałem wiedzieć co myśli wtedy bym mógł z niej zrobić najszczęśliwszą osóbkę na świecie.A zapisując je na blogu ja bym mógł coś z tym zrobić a nie żyć w świadomości że wszystko jest ok.Chiałbym spróbować z K. jeszcze raz po tym co wiem teraz co tak naprawdę źle robiłem nosił bym ją na rękach żeby tylko miała to co napisała w swoim blogu.Czyli dom ze stołem, kochającego męża , szczęście a smok by się już sam tam pojawił.Najgorsza jest świadomość że ona na to nigdy się nie zgodzi
niedziela, 13 listopada 2011
Pytanie?
Jak to się stało że w ciągu 3 miesięcy z misiaczka stałem się znienawidzonym kutasem? O to jest pytanie.
Jak zbity pies
Każdy poranek wyglada tak samo. Po nie wiarygodnie ciężkiej nocy wstać dużo wcześniej przed wschodem słońca i mieć siłe na kolejny ciężki dzień.Wczoraj zrobiłem sobie dzień płaczu.Łzy płynęły strumieniami myśle że już wszystko wypłakałem.K.ostatnio mi powiedziała że po spotkaniu ze znajomymi stwierdziłem że nie mam o czym z nimi rozmawiaći miałem racje.Ale koleś nie potrafi wyczuć momentu.Wiem że schudłem tyle się porobiło.I zrobiłem po nim pojazd.Aż lepiej.Poczym wyszedłem do łazienki i nie mogłem przestać płakać.Jedynie co mogłem zrobić to wyjść z domu i to pomogło.Muszę jak najszybciej kupić farby i iść malować na miasto to pomoże napewno.Cały wczorajszy dzień się powstrzymywałem przed wysłaniem do K.esa i wysłałem wieczorem sam nie wiem dlaczego.Może że tęsknię może że chciał bym wiedzieć co robiła przez ten czas wiecie to co w małżeństwie się zwykle robiło.Ok już nie piszę o niej.Nie mogę się zamulać.Z pracą postanowione i ostatni weekend tu robię a we wtorek ruszam po farby będę malował do upadłego.Ale bardzo tęsknię za nikolką to jest mój skarb.I dla niego się dzisiaj podniosę.Po raz kolejny.
sobota, 12 listopada 2011
Problemów ciąg dalszy
Więc na moje podwórko wprowadziła się ......... no nie ważne kto ale dobrze tych typów znam. I co zrobić? Ja ich kumama oni mnie nie zwłaszcza ten kolo co się wprowadził. Widywałem go kilka razy na mieście i wiem że to hardcore, ale to ulica i to najgorszy jej typ. Wiem jak się zachować ale to też będzie hardcore? Muszę się jak najszybciej wyprowadzić ale to jak najszybciej 2 tygodnie albo tydzień zobaczymy. I dalej pod górkę może to lepiej jak zmienię mieszkanie niki bez problemu się będzie mogła u mnie zatrzymać.
Nie ma tłumaczenia
Nie ma żadnego tłumaczenia.Sprawa jest jasna i bardzo skomplikowana tak naprawdę nie ma dobrego sposobu na rozstanie się z partnerem bez łez, bez bólu.Każdy człowiek jest inny i każdy jest związany w jakiś sposób.Myśmy byli bardzo przynajmniej jeśli chodzi o mnie , a K. Czy była do mnie przywiązana o i to jak teraz wiem że ona mnie kochała.Jest to ostatni post na ten temat.Chcący zapomnieć nie mogę tego rozpamiętywać.Jestem w całkowitej rozsypce to wiem na bank.Żałuje tego że to się tak skączyło.Przykro mi.A ten ból który towarzyszy jest nie do opisania. Jestem świadomy że odchodzi mój najlepszy przyjaciel i muszę mu na to pozwolić choć w moim sercu pozostanie do końca życia . Żegnam cię.Bylaś skarbem dla mnie.Skarbem z którego ktoś inny będzie się cieszył ja muszę się z tym pogodzić choć cieżko będzie ale po tych kłótniach zasługujesz na szczęście mi było pisane tak skączyć.Będę za tobą tęsknił:(........................................................................płaczę już 6 godzin a w pracy jestem poprostu żegnaj K. Nie żałuje że cię mogłem poznać i dałaś mi tyle szczęścia.Pa.
:(Smutne ale bolesne i prawdziwe
Długo nie plakalem trochę było smutno i strasznie cicho i pusto.Wczoraj próbowałem zapić i zapomnieć przy wódzie myślicie ze da się zapić wywalilem pól litra . Dla mnie to dużo. Zalałem się i poszedłem spać o pierwszej i co? pobudka po trzeciej tylko kac i 12 godzin w pracy płacz nie dam rady w ten sposób dlaczego to jest takie trudne.Wiem że ją niszczyłem ale po każdej takiej kłótni jak wykrzyczała na cały świat ze mnie kocha i to mnie uspokajało wiedziałem że tak jest że jestem jej.Tym razem powiedziała ze już nie kocha i nie chce żebym ja ją kochał to nie rozkaz nie da się wymazać z pamięci każdego przytulenia po kłótni jest to najprawdziwsze pochłanianie drugiej osoby te emocje wibracje chcę się wtedy być tylko z tą osobą cała złość mija jak za dotknięciem różdżki.Tym bardziej nie da się opisać sytuacji w której nie masz szansy na dotknięcie tą różdżką:(.......jeszcze 4h w pracy i do mieszkania to nie jest dom.Mam ochotę wyrwać się z pracy do domu ale ja nie mam już tego domu gdzie były te dwie istoty.Niewie jak po K. to spływa nie widać po niej emocji po prostu nic ani łezki. I znowu się załamałem jak w ten sposób będę chciał zapomnieć to powodzenia.Może jedną osobę bym przebolał ale dwie to za dużo chyba na mnie 4-ty weekend w pracy a ja płaczę staram się być twardy ale jak nawet z kimś rozmawiam to mi łzy lecą więc nie rozmawiam. Oj pękło mi serduszko i będzie cieżko je poskładać w całość to jest nie wykonalne. Zaraz chyba wyjdę z pracy i już do niej nie wrucę jak tego nie zrobię to żle skącze to ona w 70% jest winna tego że nie mam do czego wracać praca na nocki zabiła moje szczęście nawet nie miałem okazji się nim nacieszyć ale boli:(......tylko co ja wtedy z kasą JAKOŚ SOBIE PODADZĘ!!!!!!!!!dawałem radę tyle razy to i tym razem dam radę.Ale ja tęsknię:(.....
piątek, 11 listopada 2011
Zapić!Zabić!Zapomnieć!
http://www.youtube.com/watch?v=Q7b_4YrBvwc
,, Gdy znów się zadręczasz, że tak bardzo boli,
wznieś kielonek w górę zapomnij.
Gdy non stop myślisz jak mogłeś spierdolić,
wznieś toast i dumnie zapomnij.
I gdy bez kontroli, wbrew własnej woli
dołujesz weź pij i zapomnij.
Czas leczy rany, więc czas Cię oswoić,
pierdolić to, zapij, zabij, zapomnij.
pomyśl o przykrościach i o wszystkich starciach
i zrozum, że zamknięty rozdział to nowa szansa.
i przezwyciężać ten ciężar w głowie
niż nękać osobę, której dałeś odejść.,,
,, Gdy znów się zadręczasz, że tak bardzo boli,
wznieś kielonek w górę zapomnij.
Gdy non stop myślisz jak mogłeś spierdolić,
wznieś toast i dumnie zapomnij.
I gdy bez kontroli, wbrew własnej woli
dołujesz weź pij i zapomnij.
Czas leczy rany, więc czas Cię oswoić,
pierdolić to, zapij, zabij, zapomnij.
Zrozumiesz w chwili, gdy dojdziesz do krańca.
Pomyśl o wszystkich momentach bez wsparcia,pomyśl o przykrościach i o wszystkich starciach
i zrozum, że zamknięty rozdział to nowa szansa.
Warto nie pamiętać, ot tak spalić zdjęcia,
w innych objęciach poszukać szczęściai przezwyciężać ten ciężar w głowie
niż nękać osobę, której dałeś odejść.,,
Ten weekend przeznaczę na zapomnieć już prawie się udało dużo się wydarzyło i to na lepsze ale o tym kiedyś dziś zapomnieć ale mam kilka pytań.a wszystkie na JAK? Dlaczego? Więc tak.
Jak to się siało że znajomy K. z pracy ośmieszył ją w pracy przy wszystkich nie pamiętam dokładnie
Jak to się siało że znajomy K. z pracy ośmieszył ją w pracy przy wszystkich nie pamiętam dokładnie
co wysypał na jej głowę albo ciastko rozbił na twarzy stał się priorytetem. Stał się ważniejszy ode mnie mówiąc do niej że jest brzydula beti i że ma na stopach włosy. Jak wracała z pracy to płakała mi w rękaw dla mnie była piękna chodź jej dowalałem jak koledzy z pracy bo to jej w tym momencie imponowało.Jak tylko powiedziałem jakiś komplement to od razu atak na mnie. Nie koledzy z pracy byli ważniejsi bo znaleźli sobie kozła z którego się śmiali a teraz wszyscy tacy bliscy nigdy K. nie uderzyłem z pracy siniaki przynosiła na nogach takie jak pięść i to ja byłem zły.
Jak to się stało że znajoma K.z pracy która jest zawistna jak skurwysyn przynajmniej dla mnie za to że K. się zaprzyjaźniła z kolesiem który rzucił ciastkiem w K. i ta znajoma też się z tego śmiała.Nie lubiła K. w pracy stała się najlepszą przyjaciółką pomagając jej teraz rozwalić nasz związek choć nie ma pojęcia co dzieje się w jej związku.O kolesia który rzucił ciastkiem nie byłem zazdrosny poznałem go wariat i gratulacje z powodu córki tylko niech pamięta K. po tym co zrobił płakała długo ale to ja jestem kutas dlaczego?
Jak ona mu to wybaczyła obrabiając mi dupę. Nie uderzyłem jej nigdy obraziłem tak a już na pewno nie upokorzyłem jej w ten sposób jak bym mógł to bym mu głowę w tedy urwał ale nie mogłem bo K. by mnie rzuciła i mam za swoje jest u swoich fałszywych znajomych. I to ja jestem tyranem nie kapuje.
U znajomej u której mieszka była przyjaciółka z pracy zawsze miały temat kto co zrobił byle by kogoś obgadać jak wykryły coś to i tak potajemnie żeby tylko się nie dowiedziały osoby obgadywane.I pewnego wieczoru K. powiedziała do mnie ,, wiesz ja z tą koleżanką nie mogę normalnie rozmawiać bo co się spotkamy to tylko obrabiamy komuś dupę,, no spoko teraz chce słyszeć jak mi pojechały przy nikolce. Na szczęście Niki jest mała i tego nie będzie pamiętać.Mam nadzieje bo znam je i wiem jak potrafią to robić.
W rodzinie K. jestem uważany za stręczyciela rodziny przedstawiła całą sytuacje jak najgorszą przemoc w rodzinie po której ludzie się zabijają z nienawiści u nas jedynie dlaczego byśmy się zabili to to że jedno odejdzie od drugiego ona to udowodniła i ja to udowodniłem.Nie rozumiem dlaczego obcy ludzie którzy ją poniżali wyśmiewali obgadywali za plecami stali się dla niej priorytetem.A ja zostałem z boku bo nie rzuciłem w nią jedzeniem.Jak wywaliła jedzenie w kuchni i zjadłem je z podłogi to już nic nie znaczy bo wiem że się starała i było naprawdę smaczne.Nie rozumiem? Jak?
Może się kiedyś dowiem jak to się stało mi wystarczyło że była a jak nie było jej to zawsze zostawało ciepłe miejsce po niej na łóżku.Nigdy nikomu nie starałem się podlizać żeby mnie przygarną do otoczenia jak wam nie pasowałem to strzałka.Jak ona mogła kochać pracę będąc poniżaną na oczach wszystkich ja obrażałem słownie ale starałem się to robić bez otoczenia a tam cyrk sobie z niej zrobili i to jej się spodobało.A tym czasem ja mam naukę jak zapomnieć a K. sam nie wiem wygląda na pewną siebie ale czy ja był bym taki pewny siebie mając takich znajomych w pracy dużo ludzi jest gotowych zrezygnować ze wszystkiego żeby tylko dziecku było dobrze K. zrezygnowała z Taty dla właśnie dlaczego?
Ja sobie zrobiłem rachunek sumienia wiem co zrobiłem źle i od momentu jak usłyszałem że to się nie uda teraz poszedł bym w inną stronę całkiem inaczej bym to rozegrał ale zjebałem to.
Czy K. zrobiła rachunek sumienia nie mam pojęcia ale chyba nie.Liczy zawsze na innych żeby tylko wyjść na swoje. Kasę od starych weźmie jak zwykle bez czyjejś pomocy się nie obejdzie ponieważ to ja jestem bydlak.Pamiętam sytuację z przeszłości jak widziałem jak ją rodzice skarcili pięściami i kopnięciami ale to ja jestem potworem kurwa nie jestem!!!!!!byłem chodź jak mnie nie było ale to ja a K. to K. nie obchodziło mnie jak wygląda, chodź jej potrafiłem z tym dowalić ale byłem i ona była dlaczego wszyscy są ważniejsi ode mnie bardziej ją zranili niż ja.Byłem i zrozumiałem teraz niech K. zrozumie potraktowała mnie jak drzwi obrotowe kiedy chciała ja nie mogłem odejść a jak tylko ona chciała odejść to ze mnie zrobiła tyrana który bił ją przy każdej okazji nie kurwa nie zrobiłem jej krzywdy. Zobaczymy jak się potoczy ja na pewno fałszywych nie cierpię zwłaszcza jak ktoś był bardzo bliski zdrada to zdrada nie ważne w jakiej postaci prawo ulicy żona to największy przyjaciel mężczyzny.Najgorzej traci się takiego przyjaciela który był zawsze a wszystko inne przemijało a zwłaszcza jak dla potwierdzenia tej przyjaźni decydują się na maleństwo .Warto walczyć prawda Ja zrozumiałem.
Jak to się stało że znajoma K.z pracy która jest zawistna jak skurwysyn przynajmniej dla mnie za to że K. się zaprzyjaźniła z kolesiem który rzucił ciastkiem w K. i ta znajoma też się z tego śmiała.Nie lubiła K. w pracy stała się najlepszą przyjaciółką pomagając jej teraz rozwalić nasz związek choć nie ma pojęcia co dzieje się w jej związku.O kolesia który rzucił ciastkiem nie byłem zazdrosny poznałem go wariat i gratulacje z powodu córki tylko niech pamięta K. po tym co zrobił płakała długo ale to ja jestem kutas dlaczego?
Jak ona mu to wybaczyła obrabiając mi dupę. Nie uderzyłem jej nigdy obraziłem tak a już na pewno nie upokorzyłem jej w ten sposób jak bym mógł to bym mu głowę w tedy urwał ale nie mogłem bo K. by mnie rzuciła i mam za swoje jest u swoich fałszywych znajomych. I to ja jestem tyranem nie kapuje.
U znajomej u której mieszka była przyjaciółka z pracy zawsze miały temat kto co zrobił byle by kogoś obgadać jak wykryły coś to i tak potajemnie żeby tylko się nie dowiedziały osoby obgadywane.I pewnego wieczoru K. powiedziała do mnie ,, wiesz ja z tą koleżanką nie mogę normalnie rozmawiać bo co się spotkamy to tylko obrabiamy komuś dupę,, no spoko teraz chce słyszeć jak mi pojechały przy nikolce. Na szczęście Niki jest mała i tego nie będzie pamiętać.Mam nadzieje bo znam je i wiem jak potrafią to robić.
W rodzinie K. jestem uważany za stręczyciela rodziny przedstawiła całą sytuacje jak najgorszą przemoc w rodzinie po której ludzie się zabijają z nienawiści u nas jedynie dlaczego byśmy się zabili to to że jedno odejdzie od drugiego ona to udowodniła i ja to udowodniłem.Nie rozumiem dlaczego obcy ludzie którzy ją poniżali wyśmiewali obgadywali za plecami stali się dla niej priorytetem.A ja zostałem z boku bo nie rzuciłem w nią jedzeniem.Jak wywaliła jedzenie w kuchni i zjadłem je z podłogi to już nic nie znaczy bo wiem że się starała i było naprawdę smaczne.Nie rozumiem? Jak?
Może się kiedyś dowiem jak to się stało mi wystarczyło że była a jak nie było jej to zawsze zostawało ciepłe miejsce po niej na łóżku.Nigdy nikomu nie starałem się podlizać żeby mnie przygarną do otoczenia jak wam nie pasowałem to strzałka.Jak ona mogła kochać pracę będąc poniżaną na oczach wszystkich ja obrażałem słownie ale starałem się to robić bez otoczenia a tam cyrk sobie z niej zrobili i to jej się spodobało.A tym czasem ja mam naukę jak zapomnieć a K. sam nie wiem wygląda na pewną siebie ale czy ja był bym taki pewny siebie mając takich znajomych w pracy dużo ludzi jest gotowych zrezygnować ze wszystkiego żeby tylko dziecku było dobrze K. zrezygnowała z Taty dla właśnie dlaczego?
Ja sobie zrobiłem rachunek sumienia wiem co zrobiłem źle i od momentu jak usłyszałem że to się nie uda teraz poszedł bym w inną stronę całkiem inaczej bym to rozegrał ale zjebałem to.
Czy K. zrobiła rachunek sumienia nie mam pojęcia ale chyba nie.Liczy zawsze na innych żeby tylko wyjść na swoje. Kasę od starych weźmie jak zwykle bez czyjejś pomocy się nie obejdzie ponieważ to ja jestem bydlak.Pamiętam sytuację z przeszłości jak widziałem jak ją rodzice skarcili pięściami i kopnięciami ale to ja jestem potworem kurwa nie jestem!!!!!!byłem chodź jak mnie nie było ale to ja a K. to K. nie obchodziło mnie jak wygląda, chodź jej potrafiłem z tym dowalić ale byłem i ona była dlaczego wszyscy są ważniejsi ode mnie bardziej ją zranili niż ja.Byłem i zrozumiałem teraz niech K. zrozumie potraktowała mnie jak drzwi obrotowe kiedy chciała ja nie mogłem odejść a jak tylko ona chciała odejść to ze mnie zrobiła tyrana który bił ją przy każdej okazji nie kurwa nie zrobiłem jej krzywdy. Zobaczymy jak się potoczy ja na pewno fałszywych nie cierpię zwłaszcza jak ktoś był bardzo bliski zdrada to zdrada nie ważne w jakiej postaci prawo ulicy żona to największy przyjaciel mężczyzny.Najgorzej traci się takiego przyjaciela który był zawsze a wszystko inne przemijało a zwłaszcza jak dla potwierdzenia tej przyjaźni decydują się na maleństwo .Warto walczyć prawda Ja zrozumiałem.
niedziela, 6 listopada 2011
Jak zapomnieć
Znów w nocy nie spałem.Jak zapomnieć spytałem wujka google i co?Moja sytuacja jest beznadziejna nie dość że ją na pewno kocham bo innego słowa nie mogę użyć zwłaszcza że wyrywa mi się do niej kochanie jak rozmawiamy.Głupio się czuje jak muszę ją przepraszać za to że powiedziałem do niej kochanie.To chore jest jakieś.Tto w dodatku mieszkam jak by to nazwać w muzeum wspomnień.Wszędzie są jej rzeczy ciuch,kosmetyki,zdjęcia itp,itd,itw,idz .Muszę ją poprosić żeby je zabrała jak najszybciej bo skoro nie ma szans dla nas to muszę jak najszybciej zapomnieć o jej istnieniu.Żeby to zrobić to nie może być w mojej okolicy ani jednej pamiątki po niej.Musi umrzeć w mojej głowie inaczej wpadnę w depresję i będę dopiero pierdolnięty.Nie mogę w tym wypadku pozwolić by mnie prześladowała w mojej głowie chcę być tylko szczęśliwy więc w tygodniu jak będę miał wolne wszystko związane z nią leci do czarnego worka.Tylko problem w tym że bym musiał wszystkiego się pozbyć a to jest a wykonalne.Spróbuje na ile się da.Nic to nie da ja jej nie zapomnę aż do śmierci:(.....Już sam nie wiem co mam zrobić na razie tęsknie i wciąż mam nikłą nadzieje.Jestem głupi to fakt ale ona wciąż jest we mnie.Może to kiedyś przeczyta bo wiem ze czasami rzuci tu okiem.Nie wstydzę się uczuć ani łez, wstydzę się że już nie jesteśmy razem,że ja i ona to już nie my.Ktoś by powiedział że pasowaliśmy do siebie teraz wcale.Chciał bym mieć jeszcze jedną szansę, tyle zrozumiałem ale to niemożliwe prawda K.?Ciekaw jestem czy ona o mnie też myśli czy pozytywnie bo negatywnie na bank po tym ostatnim esie sam się dziwie ze potrafiłem takie gówno wy myśleć ale mi się już wtedy mózg przegrzał .W momencie wciśnięcia wyślij się obudziłem.Dlaczego to nie był list bym go dopadł.
Nie mam sił płakać na razie strasznie boli mnie coś w klatce piersiowej z prawej strony przydało by się iść do lekarza, ale boje się diagnozy http://www.youtube.com/watch?v=6ELZYmmKO_Y Co dnia się boję i co dnia znów myślę
I co dnia wiem, że śmierć kiedyś do mnie przyjdzie.
Co dnia się boję i co dnia znów żyję
Co dnia dziękuję za każdą przeżytą chwilę.
Nie mam sił płakać na razie strasznie boli mnie coś w klatce piersiowej z prawej strony przydało by się iść do lekarza, ale boje się diagnozy http://www.youtube.com/watch?v=6ELZYmmKO_Y Co dnia się boję i co dnia znów myślę
I co dnia wiem, że śmierć kiedyś do mnie przyjdzie.
Co dnia się boję i co dnia znów żyję
Co dnia dziękuję za każdą przeżytą chwilę.
Boję się, że gdy otworzę oczy i zadzwonię
Płacz w słuchawce powie jasno 'przykro mi to koniec'.
Płacz w słuchawce powie jasno 'przykro mi to koniec'.
Nie byłoby mnie i Ciebie, miłości i zdrady
Nie bałbym się, że kiedyś sobie beze mnie nie dasz rady.
Boję się, że wszystko pryśnie jak bańka z dnia na dzień.
Boję się i przykre jest to, że nic wtedy nie poradzę.
Nie bałbym się, że kiedyś sobie beze mnie nie dasz rady.
Boję się, że wszystko pryśnie jak bańka z dnia na dzień.
Boję się i przykre jest to, że nic wtedy nie poradzę.
K. o to mi chodziło w tym kawałku tego się bałem i sobie nie poradziłem bo to pękło z dnia na dzień.
Wracając do lekarza po prostu poczekam aż mi przejdzie choć prawą ręką ledwo ruszam myślałem ze w pracy nie wyrobię nawet mam ciężko się ubrać ale do bólu fizycznego jestem przyzwyczajony poczekamy zobaczymy.A może to koniec męki na tym świecie.Mam takie dziwne przeczucie.Zawsze tak jest jak boli coś z nie wyjaśnionych przyczyn.Nie będę się tym martwił są inne sprawy.Idę spać.
sobota, 5 listopada 2011
pod górkę,pod wiatr i przez śnieg
Sobota rano wstałem po 4 żeby tylko zdążyć do pracy.Szedłem 30min na nogach żeby tylko się dowiedzieć że koleś dziś nie jedzie myśl pozytywnie wiec jest po 6am a ja jeszcze w domu masakra znowu spóźniony .Mam zawsze pod górkę,pod wiatr i w dodatku przez śnieg.
Usiadłem na moment popatrzyłem dookoła siebie i znów smutek za dwoma istotami.Który szybko ustąpił przerażeniu czy to ogarnę zostałem na naszym starym mieszkaniu mam wszystkie rachunki na głowie od czego zacząć?Jak na razie nie ma nadgodzin.Jak to posklejać do kupy.Muszę się ogarnąć,wyciszyć i pomyśleć.Prze analizować fakt.Ile dam radę odłożyć?Ręce opadają.Specjalnie się przeniosłem na inną zmianę i mam sobotę niedzielę w pracy.A chciałem być z nimi i się spierdoliło.Muszę wszystko sprzedać po pierwsze kasa po drugie wspomnienia.Rzucić nałogi zaczynamy od fajek z anty śpioszkiem jakoś poszło.Trzeba sobie radzić ale jak się dowiedziałem że ziomuś chce się wyprowadzić bo teraz będzie za dużo płacić to znowu załamka.A tak w ogóle co za koleś przy garnęliśmy go z K.z 8 miesięcy temu jak nie miał się gdzie podziać i szkoda mu 20 funtów więcej na mieszkanie dawać właśnie wszystko by chcieli ale żeby coś od siebie to nie.A zarabia w tym momencie o prawie 100% więcej ode mnie.Ale spoko ja sobie poradzę.Tylko nie wiem czemu z każdej strony obrywam.Ile jeszcze dam rade przyjąć zanim padnę? Na razie krwawię 2 razy na deskach,ale jakoś wstałem słaby,zmęczony mam ochotę zasnąć i już się nie obudzić.
Umrzeć?Czy to jakieś wyjście podobno,, żyjemy ,aby walczyć jeszcze jeden dzień,, wiec się postaram to zrobić chodź by dla Niki tylko pomyślałem o niej i łzy.W pracy jestem a płacze właśnie za tym maleństwem.Nie myślę o pracy nie potrafię jestem myślami za bardzo przy niej mam jej zdjęcie i nie mogę sobie wybaczyć ze to tak zjebałem.Przepraszam cię za zjebanie dzieciństwa.Dla ciebie się nie poddam i wynagrodzę to w jakiś sposób chodź by moją obecnością jak tylko często się da.Będę pisał i płakał:(............
Zawsze się zastanawiałem co ludzi skłania do pisania.Każdy ma swój powód.Mój to ta strata żeby nie popełniać więcej tych błędów.Nauczyć się na własnych na bo na kogoś błędach nie potrafiłem.Żałuje.
Miałem wyjść dzisiaj wieczorem odpocząć od problemów ale problemy za bardzo mnie przygniotły do ziemi nie mam nawet na waciki:)
Ale problem z kasą to nie problem.Potrafię kombinować z tego wyjdę.Gorszy problem jest z moim wnętrzem.Jak cieszyć się z tych okruchów które zostały?Jak wymazać te wspólne plany i zająć się swoimi?
Niki wczoraj wróciła do mamy.Przez ten czas co tu była normalnie funkcjonowałem tylko wyjechała ja spałem na kanapie.Sypialnia była nasza nie potrafię spać na tym dużym łóżku.Nie daje rady.Raz spałem i miałem bardzo fajny sen a śniło mi się że wróciłem do domu wszedłem do sypialni a K. podniosła się podała mi ręce i powiedziała chodź przytul się jakoś się nam ułoży:(...........To było miłe ale jak wstałem koszmar wrócił moja zazdrość to zabiła.Dlaczego ja ją tak krzywdziłem.Znów się użalam nad sobą.To dobrze?Tęsknie za nią i na bank coś do niej czuj bo jeśli to nie uczucie to co?Wiem że to co ja czuje to nie ma znaczenia bo K. mnie nienawidzi.I ja muszę się z tym pogodzić.Jak zapomnieć,http://www.youtube.com/watch?feature=fvwp&v=5eFdt6Y_34E&NR=1Znowu widzie ciebie przed swoimi oczami
Znowu zasnąć nie mogę owładnięty marzeniami
Wszystko poświęcam myśli, że byłaś kiedyś blisko
Kiedy czułem Ciebie obok wtedy czułem że mam wszystko
Tyle zostało po mnie tylko ty i setki wspomnień
ile dałbym za to by móc o tym już zapomnieć
teraz nie ma nas i nie chcę być tam gdzie ty jesteś
znowu staniesz przede mną zawsze robisz mi to we śnie
będę patrzył jak odchodzisz chociaż chciałbym się odwrócić
będę myślał ile dałbym komuś kto by czas zawrócił
kto by zatrzymał wskazówki tylko na ten jeden moment
w chwili w której Cię poznałem
poszedłbym już w drugą stronę.
Usiadłem na moment popatrzyłem dookoła siebie i znów smutek za dwoma istotami.Który szybko ustąpił przerażeniu czy to ogarnę zostałem na naszym starym mieszkaniu mam wszystkie rachunki na głowie od czego zacząć?Jak na razie nie ma nadgodzin.Jak to posklejać do kupy.Muszę się ogarnąć,wyciszyć i pomyśleć.Prze analizować fakt.Ile dam radę odłożyć?Ręce opadają.Specjalnie się przeniosłem na inną zmianę i mam sobotę niedzielę w pracy.A chciałem być z nimi i się spierdoliło.Muszę wszystko sprzedać po pierwsze kasa po drugie wspomnienia.Rzucić nałogi zaczynamy od fajek z anty śpioszkiem jakoś poszło.Trzeba sobie radzić ale jak się dowiedziałem że ziomuś chce się wyprowadzić bo teraz będzie za dużo płacić to znowu załamka.A tak w ogóle co za koleś przy garnęliśmy go z K.z 8 miesięcy temu jak nie miał się gdzie podziać i szkoda mu 20 funtów więcej na mieszkanie dawać właśnie wszystko by chcieli ale żeby coś od siebie to nie.A zarabia w tym momencie o prawie 100% więcej ode mnie.Ale spoko ja sobie poradzę.Tylko nie wiem czemu z każdej strony obrywam.Ile jeszcze dam rade przyjąć zanim padnę? Na razie krwawię 2 razy na deskach,ale jakoś wstałem słaby,zmęczony mam ochotę zasnąć i już się nie obudzić.
Umrzeć?Czy to jakieś wyjście podobno,, żyjemy ,aby walczyć jeszcze jeden dzień,, wiec się postaram to zrobić chodź by dla Niki tylko pomyślałem o niej i łzy.W pracy jestem a płacze właśnie za tym maleństwem.Nie myślę o pracy nie potrafię jestem myślami za bardzo przy niej mam jej zdjęcie i nie mogę sobie wybaczyć ze to tak zjebałem.Przepraszam cię za zjebanie dzieciństwa.Dla ciebie się nie poddam i wynagrodzę to w jakiś sposób chodź by moją obecnością jak tylko często się da.Będę pisał i płakał:(............
Zawsze się zastanawiałem co ludzi skłania do pisania.Każdy ma swój powód.Mój to ta strata żeby nie popełniać więcej tych błędów.Nauczyć się na własnych na bo na kogoś błędach nie potrafiłem.Żałuje.
Miałem wyjść dzisiaj wieczorem odpocząć od problemów ale problemy za bardzo mnie przygniotły do ziemi nie mam nawet na waciki:)
Ale problem z kasą to nie problem.Potrafię kombinować z tego wyjdę.Gorszy problem jest z moim wnętrzem.Jak cieszyć się z tych okruchów które zostały?Jak wymazać te wspólne plany i zająć się swoimi?
Niki wczoraj wróciła do mamy.Przez ten czas co tu była normalnie funkcjonowałem tylko wyjechała ja spałem na kanapie.Sypialnia była nasza nie potrafię spać na tym dużym łóżku.Nie daje rady.Raz spałem i miałem bardzo fajny sen a śniło mi się że wróciłem do domu wszedłem do sypialni a K. podniosła się podała mi ręce i powiedziała chodź przytul się jakoś się nam ułoży:(...........To było miłe ale jak wstałem koszmar wrócił moja zazdrość to zabiła.Dlaczego ja ją tak krzywdziłem.Znów się użalam nad sobą.To dobrze?Tęsknie za nią i na bank coś do niej czuj bo jeśli to nie uczucie to co?Wiem że to co ja czuje to nie ma znaczenia bo K. mnie nienawidzi.I ja muszę się z tym pogodzić.Jak zapomnieć,http://www.youtube.com/watch?feature=fvwp&v=5eFdt6Y_34E&NR=1Znowu widzie ciebie przed swoimi oczami
Znowu zasnąć nie mogę owładnięty marzeniami
Wszystko poświęcam myśli, że byłaś kiedyś blisko
Kiedy czułem Ciebie obok wtedy czułem że mam wszystko
Tyle zostało po mnie tylko ty i setki wspomnień
ile dałbym za to by móc o tym już zapomnieć
teraz nie ma nas i nie chcę być tam gdzie ty jesteś
znowu staniesz przede mną zawsze robisz mi to we śnie
będę patrzył jak odchodzisz chociaż chciałbym się odwrócić
będę myślał ile dałbym komuś kto by czas zawrócił
kto by zatrzymał wskazówki tylko na ten jeden moment
w chwili w której Cię poznałem
poszedłbym już w drugą stronę.
Jeszcze 2 godzinki i do pustego mieszkania bez tej uśmiechniętej mordki,bez rączek w moją stronę bez słowa mama na dzień dobry i znów:(................Nawet nigdy bym nie przy puszczał ze facet może tyle płakać.Ciekawy jestem czy źródło skąd wypływają łzy kiedyś wyschnie.Znów sam,,puk puk znowu puka na złość coś puk puk chce przekroczyć próg i mnie dotknąć
puk puk chyba nie da mi odpocząć nieproszony gość o nim mówią samotność,,http://www.youtube.com/watch?v=gEBWlyemq60.Strasznie dużo niewiadomych:)
piątek, 4 listopada 2011
I znowu sam:(
Dlaczego to jest takie trudne pogodzenie się że czegoś już nie ma jak naszego związku muszę sobie to wpoić żeby nigdy więcej nie wybuchać z powodu paniki.Jak dzisiaj spanikowałem że po całej nocy wkręcania sobie ze Niki nie mówi do mnie tata to przy niej wyjechałem ,,Ze chciałbym żeby Nika mówiła do mnie tata a nie do jakiegoś fagasa,, Fakt fagasem to ja jestem ale czy K.ma kogoś cofam tą myśl bardzo daleko chodź nigdy się pewnie nie dowiem.Powinna sobie znaleźć kogoś kto jej pokaże jak wygląda rodzina ja nie potrafiłem wstyd mi.Do tego myśl że mogę maleństwo zobaczyć dopiero za tydzień i to na 2 godzinny to się znowu załamałem.Taki jestem kruchy w środku zwłaszcza o NIKI. Dlaczego za tydzień ponieważ mieliśmy długi i teraz trzeba to jak najszybciej pozbierać do kupy.Ja pracuję w weekendy 3 dni po 12h żeby się odkuć muszę zasuwać 3 dni więcej i kiedy niby jak mieszkają około 50km ode mnie. I znów panika przy niej i wyskoczyłem że nie chcę być 2 godzinnym tatą.I JAK ZWYKLE PO NIE W CZASIE.Przecież ja nie muszę zasuwać 3 dni wystarczy mi połowa z tego czyli kończę we środę o 14 szybka kąpiel i po niki.I znowu będę się cieszył nią do piątku jak nie będzie nadgodzin to we wtorek jest moja do póki nie znajdą nowego przedszkola.Później będę się martwił tym na razie 2 tygodnie mam murowane.Co do nocnego posta spierdoliłem tą smutną buzie:( z esa paniką muszę się tego oduczyć.O kawałek spox do niego się utożsamiam właśnie się włączył to słuchajcie http://www.youtube.com/watch?v=HUJJUVW2kCo właśnie tak żyłem cały czas w biegu z wypakowanymi kieszeniami dragów ulica uczy i to w huj ale zero przypału.W sumie jeden poszliśmy na kawalerskie przed 24 zatrzymała nas policja ale akurat w tym czasie nie goliłem byłem na imprezie i za nie do pałek jonta plus to co ziomy miały w kieszeniach 12h plus przeszukali mi chatę oczywiście K.była w domu spała jak jej walą w drzwi bo zamknęli męża za posiadanie.Co do dzisiaj to właśnie spierdoliłem to moją paniką przecież cieszyłem się ze będziemy razem dlaczego wybuchłem nie mogę wybuchać bo ją zrażam tym do siebie choć pewnie dawno to już zrobiłem.Wstyd mi że ona jest tam musi sobie ogarnąć nowe mieszkanie ale po słowach ,,wypierdalaj,, sam bym się spakował i wyprowadził może to i lepiej nie niszczymy się już.Nie mogę wybuchać agresją nie wolno mi sama pozytywna energia.Za 5 dni będę widział Niki to będzie dla mnie długie 5 dni w pracy która mnie znudziła więc szukam nowej bo http://demotywatory.pl/3527937/Kto-nie-ma-nic,,kto nie ma nic-nie ma nic do stracenia,,albo,,http://demotywatory.pl/3530498/Zaczynajac-nowe-zycie,,zaczynając nowe życie-nie popełniaj starych błędów,, Więc agresor jakikolwiek na bok muszę wypocząć psychicznie i fizycznie po prostu znaleźć spokój.Jutro po pracy ruszam na imprezę może się podziać dawno nie poszedłem nie pilnowany.
Nowe ja, ale jak?
I o to jest pytanie?No nie łatwo jest jak łapie chwile ulotne jak ulotkahttp://www.youtube.com/watch?v=8xEN4LSPYIg Wahałem się czy pokazać moje wypociny K. ale przesłałem linka na maila i zaprosiłem do mnie.Bo chwil ulotnych było dużo a te które uleciały są na twardym dysku.I co.Jak być nowym jak stare jest świeże.Reakcja na maila przynajmniej mi się wydawało że jej jest też smutno że by chciała tu przyjechać że tęskni bo opadły emocje związane z rozpadem wszystkiego i trzeba myśleć co dalej jak to zrobić żeby było dobrze jak tak to mam bratnią duszę.Miałem być obiektywny pokazałem, mam nadzieje ze to nie wpłynie na moje pisanie po prostu nie będę o tym myślał.Dostałem esa mniej więcej takiego tylko kawałek przytoczę,,Jutro rano idę do pracy wiec nie mogłam przyjechać:(może póki co to lepiej...,,I ta smutna buźka pośrodku.Jak byście widzieli moją reakcje po jej zobaczeniu nie zewnętrzną tylko tą w środku,,a może jednak ,, nadzieja i to wylewana na zewnątrz.Jak na razie żyje w domu wspomnień wszystko jest wspomnieniem a myśl ze na moment z nią będę,choć tylko pójdziemy do agencji załatwić formalności nie daje spać co to jest? kto mi powie?Co mam zrobić jak co 5min patrze jak córa śpi bo za 12h nie zobaczę ją na nie wiem sam kiedy:(........jedyny kawałek jaki mi przyszedł do głowy to Tałi-Chwila ,Mówią, że więcej warta jest chwila,
że dla niej warto żyć chociaż mija.Ta chwila tak zaciska pętle, że aż boli szyja,,właśnie a tych chwil było dużo w każdym dniu kilka tych dni było 365 w roku tych lat 8. i jak tu być nowym.Nie znowu poszedłem do sypialni popatrzeć jak śpi słodziak.O Córce to się jeszcze rozpisze nic lepszego nie może człowieka spotkać jak taki skarb, ale zarazem nic gorszego niż jego strata.Wiem może przesadzam nie umarła ale i ja jej nie będę widywał tak jak teraz.Przychodził do domu a ona z uśmiechniętą buzią krzyknie mama.Wiem śmieszne mama do mnie ale zawsze byłem dla niej mamą i tak do mnie mówiła nie tata wszyscy są zdziwieni ja też ale tak zostało.Nie było mi dane żeby usłyszeć tata od córki we własnym domu.Mam tylko i to ogromną nadzieje ze powie to właśnie mi nie komuś bo tego bym nie przeżył.Bo to ja chcę być jej ojcem.Dla niej żyje i znowu ten niepokój o przyszłość moją i jej.http://www.youtube.com/watch?v=TSVZJYR295w&feature=related,, 1. Czasem patrzysz na to wszystko, nie boisz się o jutro,
Chcesz coś cofnąć lecz jest za późno,
Minęły te lata, te bezproblemowe,
Za dużo zakrętów za mało drogi prostej.
Każdy tak ma, że chce cofnąć czas,
Lecz każdego z nas doświadcza jego blask,
Już za pózno by odkręcić złe czyny,
Za trudno zbyt często przyznać się do winy,
Za późno przeprosić kogoś kogo nie ma,
Za późno zmądrzałeś - walcz z rachunkiem sumienia.
Chciałeś to powiedzieć, zabrakło odwagi.
Zbyt duży ciężar byś mógł to zostawić.
Przytłacza Cię fakt, że leżysz na deskach.
Zbyt słaby oddech, za późno uciekasz,
zniszczyłeś życie walcząc o jutro,
chciałeś to naprawić lecz może być za późno.
REFREN:
To co widzę dzisiaj - jutro może tego nie być.
Zadaje setki pytań - nie słyszę odpowiedzi.
Trudno mi uwierzyć, że to wszystko ucieka.
Inaczej było kiedyś - bo wtedy jako dzieciak,
widziałem wtedy świat, i ludzi których nie ma,
Bóg tego chciał - przykryła ich ziemia.
Doceniaj - gdy te słowa za tobą pójdą.
Czasem może być za późno...
2. Dzisiaj płonie płomień w sercu, jutro moze płonąć znicz.
Dzisiaj płynie twoje życie, jutro mogą płynąć łzy.
Jutro może zostać nic z tego co jest dzisiaj,
Nikt nie wie ile dni dostaliśmy od życia.
Człowiek obróci się w pył - zostaną wspomnienia,
I będzie za późno by cokolwiek zmieniać.
Pieniądz nas pożera, każdy za nim biegnie,
To nie ma znaczenia - pieniadz i tak ucieknie.
Nie zdążyłem się pożegnać z kimś wyjątkowym,
Zostały tylko zdjęcia - nie zobaczę tej osoby.
Wiesz jak to boli, że wtedy stałem obok,
Nie bądź obojętny gdy ktoś woła o pomoc.
Nic nie trwa wiecznie ty kiedyś zobaczysz,
Gdy ktoś odejdzie, gdy kogoś w końcu stracisz.
Póki można przebaczyć - proszę, zrób to!
Może nie być okazji, to wszystko trwa za krótko...cały ten kawałek pasuje do mojej sytuacji.Jest 3rano położyłem się koło niki za nic nie mogę zasnąć po głowie chodzi mi jedna myśl,,a jak ona zacznie mówić tata komuś innemu sama myśl:(..........sprawia ze się topie we łzach ja tak nie chce to jest niesprawiedliwe niech mnie ktoś przytuli potrzebuje ciepła słowa łzy nie przestają płynąć.Przecież ja ją zobaczę dopiero za tydzień to 7 dni bez niej niby mało ale to wieczność dla mnie w 7 dni nauczy się kilku słów,dając dużo uśmiechu ale mnie tam nie będzie nie zobaczę tego stracę te momenty dla których warto żyć nie daruje sobie jak nie powie mi tata to ważne dla mnie:(...................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................tak lecą nie mogą przestać boli jak skurwysyn.Dobra maluje bo znów się załamuje.Kocham ją.Jeszcze parę godzin i Nikolka pojedzie ode mnie.Ja nie chcę tak.Jutro idę do pracy na 12 godzin i moja K. przyjedzie po swoje rzeczy ja pierdole ale się spaprało.I nie wiem kiedy je zobaczę.To boli takie rozstanie.
że dla niej warto żyć chociaż mija.Ta chwila tak zaciska pętle, że aż boli szyja,,właśnie a tych chwil było dużo w każdym dniu kilka tych dni było 365 w roku tych lat 8. i jak tu być nowym.Nie znowu poszedłem do sypialni popatrzeć jak śpi słodziak.O Córce to się jeszcze rozpisze nic lepszego nie może człowieka spotkać jak taki skarb, ale zarazem nic gorszego niż jego strata.Wiem może przesadzam nie umarła ale i ja jej nie będę widywał tak jak teraz.Przychodził do domu a ona z uśmiechniętą buzią krzyknie mama.Wiem śmieszne mama do mnie ale zawsze byłem dla niej mamą i tak do mnie mówiła nie tata wszyscy są zdziwieni ja też ale tak zostało.Nie było mi dane żeby usłyszeć tata od córki we własnym domu.Mam tylko i to ogromną nadzieje ze powie to właśnie mi nie komuś bo tego bym nie przeżył.Bo to ja chcę być jej ojcem.Dla niej żyje i znowu ten niepokój o przyszłość moją i jej.http://www.youtube.com/watch?v=TSVZJYR295w&feature=related,, 1. Czasem patrzysz na to wszystko, nie boisz się o jutro,
Chcesz coś cofnąć lecz jest za późno,
Minęły te lata, te bezproblemowe,
Za dużo zakrętów za mało drogi prostej.
Każdy tak ma, że chce cofnąć czas,
Lecz każdego z nas doświadcza jego blask,
Już za pózno by odkręcić złe czyny,
Za trudno zbyt często przyznać się do winy,
Za późno przeprosić kogoś kogo nie ma,
Za późno zmądrzałeś - walcz z rachunkiem sumienia.
Chciałeś to powiedzieć, zabrakło odwagi.
Zbyt duży ciężar byś mógł to zostawić.
Przytłacza Cię fakt, że leżysz na deskach.
Zbyt słaby oddech, za późno uciekasz,
zniszczyłeś życie walcząc o jutro,
chciałeś to naprawić lecz może być za późno.
REFREN:
To co widzę dzisiaj - jutro może tego nie być.
Zadaje setki pytań - nie słyszę odpowiedzi.
Trudno mi uwierzyć, że to wszystko ucieka.
Inaczej było kiedyś - bo wtedy jako dzieciak,
widziałem wtedy świat, i ludzi których nie ma,
Bóg tego chciał - przykryła ich ziemia.
Doceniaj - gdy te słowa za tobą pójdą.
Czasem może być za późno...
2. Dzisiaj płonie płomień w sercu, jutro moze płonąć znicz.
Dzisiaj płynie twoje życie, jutro mogą płynąć łzy.
Jutro może zostać nic z tego co jest dzisiaj,
Nikt nie wie ile dni dostaliśmy od życia.
Człowiek obróci się w pył - zostaną wspomnienia,
I będzie za późno by cokolwiek zmieniać.
Pieniądz nas pożera, każdy za nim biegnie,
To nie ma znaczenia - pieniadz i tak ucieknie.
Nie zdążyłem się pożegnać z kimś wyjątkowym,
Zostały tylko zdjęcia - nie zobaczę tej osoby.
Wiesz jak to boli, że wtedy stałem obok,
Nie bądź obojętny gdy ktoś woła o pomoc.
Nic nie trwa wiecznie ty kiedyś zobaczysz,
Gdy ktoś odejdzie, gdy kogoś w końcu stracisz.
Póki można przebaczyć - proszę, zrób to!
Może nie być okazji, to wszystko trwa za krótko...cały ten kawałek pasuje do mojej sytuacji.Jest 3rano położyłem się koło niki za nic nie mogę zasnąć po głowie chodzi mi jedna myśl,,a jak ona zacznie mówić tata komuś innemu sama myśl:(..........sprawia ze się topie we łzach ja tak nie chce to jest niesprawiedliwe niech mnie ktoś przytuli potrzebuje ciepła słowa łzy nie przestają płynąć.Przecież ja ją zobaczę dopiero za tydzień to 7 dni bez niej niby mało ale to wieczność dla mnie w 7 dni nauczy się kilku słów,dając dużo uśmiechu ale mnie tam nie będzie nie zobaczę tego stracę te momenty dla których warto żyć nie daruje sobie jak nie powie mi tata to ważne dla mnie:(...................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................tak lecą nie mogą przestać boli jak skurwysyn.Dobra maluje bo znów się załamuje.Kocham ją.Jeszcze parę godzin i Nikolka pojedzie ode mnie.Ja nie chcę tak.Jutro idę do pracy na 12 godzin i moja K. przyjedzie po swoje rzeczy ja pierdole ale się spaprało.I nie wiem kiedy je zobaczę.To boli takie rozstanie.
czwartek, 3 listopada 2011
przyszłość
dlaczego chcę pisać o przyszłości ponieważ to jakiś plan tego mam się trzymać,http://www.youtube.com/watch?v=59DwhOp-5O4,,przyjacielu błądzących na swojej drodze spotkasz wielu
wytrwale podążaj do wyznaczonych celów
w stu procentach oddaj się swojej zajawce
by nie obudzić się z pustą butelką na ławce.,, więc pisze co mam zaplanowane i tego będę się trzymał.Więc zorganizowałem kilka legalnych graffiti i mam szanse zrobić dokument o sztuce ulicznej temu się 100%poświecę na ten moment.Dostałem po za tym dość ciekawą propozycje współpracy ze znajomy wydaje mi się w tym momencie najlepszym rozwiązaniem moje marzenie z wieku nastolatka zaczyna się spełniać zobaczymy na pewno się o tym dowiecie.Teraz tylko malowanie mam w głowie wszystkie problemy gdzieś mi uleciały to chyba dobrze?Tak mi się wydaje.Nie rozumiem co K. przeszkadzało w tym co robię.Na bank ją wkurzało że robiłem rzeczy nie legalne za co idzie się siedzieć .Bez obaw nikt prze ze mnie nie ucierpiał ,ale ja to ja lubiłem zawsze balansować na krawędzi zawsze miałem satysfakcje jak mi się udało.Nie rozumiem tylko ludzi odwracali się ode mnie zawsze ponieważ byłem pewny siebie czasami zbyt ale po tylu sytuacjach jakie mnie spotkały nic mnie nie mogło zaskoczyć nie uważałem się za boga po prostu mało co mnie szokowało i mało kto mi mógł zaimponować a to że ktoś ma cały pokój wypchany gadżetami tym bardziej umiejętności się liczą nie kto ile wydał i co kupił.,,Nie jestem jak wszyscy, nie zachowuję się jak każdy.
Spójrz w moje oczy, jeżeli szukasz prawdy.http://www.youtube.com/watch?v=szFNM9-zfJo,,właśnie nie jestem jestem sobą we wszystkim co robię i nic tego nie zmieni pasje mam prawdziwą bez talentu sam odkrywam swoje możliwości nie staram się nikomu zaimponować raz to zrobiłem i to straciłem więc wszyscy fałszywi FACK OFF.Bo naprawdę ciężko u mnie wzbudzić szacunek a jak ktoś tego nie kuma to wara ok.Jestem jaki jestem dobrze mi z tym oprócz tego skrzywienia z dzieciństwa wszystko jest zemną spoko.Co mnie obchodzi tak w ogóle co powiedzą inni niech patrzą na siebie na swoje skrzywienia u mnie każdy nawet wróg ma drzwi otwarte ale nie to ja jestem tym złym.To ja jestem toxyczny to ja daje ludziom zbliżyć się do mnie jak już zgarną wszystko po co przyszli to odchodzą obrabiając mi dupę.A huj z nimi. http://www.youtube.com/watch?v=xCqTxKrTQhU ,,musisz mieć szacunek żebym mógł cię polubić w oczach ziomki braca bliscy przyjaciele a jak przyjdzie co do czego to zawistni skurwiele w dupę was mam i takie wasze braterstwo tutaj spoko git a z drugiej strony frajerstwo wiem że to się szerzy ale ja jestem uważny ale muszę ci przyznać ze jednak jesteś odważny zdobyć zaufanie później wszystko spierdolić gadać za plecami komuś dupę obrobić pierdole takie larwy i sram z góry na nie,,,,wiesz co to znaczy lojalność trzeba dużo doświadczeń by wkącu to ogarnąć,,To na tyle jak ktoś jeszcze fałszywy do mnie się zbliży. Mam tylko 3 ziomków którym ufam i oddam za nich wszystko nawet wolność jeśli będzie trzeba.To tyle o wrogach oni mi moich marzeń nie wezmą.To moje i to zostawię Nikolce.W piątek lecę po puszki i zaczynamy zabawę w malowanie świata nocą no nie mogę się doczekać to co tygryski lubią najbardziej.Nie mam pojęcia co K. na to bo wszystkie ustawki sa u niej w mieście w którym mieszka włącznie z legalnym malowaniem skateparku nie wiem czy mówić jej teraz czy nie, a powiem ale nie wiem czy to będzie miłe jak pójdzie przez miasto a tam moje prace przekonamy się kiedyś a na razie biorę się za projekt to będzie niespodzianka strzałka.Następny rozdział Nowy Ja.
wytrwale podążaj do wyznaczonych celów
w stu procentach oddaj się swojej zajawce
by nie obudzić się z pustą butelką na ławce.,, więc pisze co mam zaplanowane i tego będę się trzymał.Więc zorganizowałem kilka legalnych graffiti i mam szanse zrobić dokument o sztuce ulicznej temu się 100%poświecę na ten moment.Dostałem po za tym dość ciekawą propozycje współpracy ze znajomy wydaje mi się w tym momencie najlepszym rozwiązaniem moje marzenie z wieku nastolatka zaczyna się spełniać zobaczymy na pewno się o tym dowiecie.Teraz tylko malowanie mam w głowie wszystkie problemy gdzieś mi uleciały to chyba dobrze?Tak mi się wydaje.Nie rozumiem co K. przeszkadzało w tym co robię.Na bank ją wkurzało że robiłem rzeczy nie legalne za co idzie się siedzieć .Bez obaw nikt prze ze mnie nie ucierpiał ,ale ja to ja lubiłem zawsze balansować na krawędzi zawsze miałem satysfakcje jak mi się udało.Nie rozumiem tylko ludzi odwracali się ode mnie zawsze ponieważ byłem pewny siebie czasami zbyt ale po tylu sytuacjach jakie mnie spotkały nic mnie nie mogło zaskoczyć nie uważałem się za boga po prostu mało co mnie szokowało i mało kto mi mógł zaimponować a to że ktoś ma cały pokój wypchany gadżetami tym bardziej umiejętności się liczą nie kto ile wydał i co kupił.,,Nie jestem jak wszyscy, nie zachowuję się jak każdy.
Spójrz w moje oczy, jeżeli szukasz prawdy.http://www.youtube.com/watch?v=szFNM9-zfJo,,właśnie nie jestem jestem sobą we wszystkim co robię i nic tego nie zmieni pasje mam prawdziwą bez talentu sam odkrywam swoje możliwości nie staram się nikomu zaimponować raz to zrobiłem i to straciłem więc wszyscy fałszywi FACK OFF.Bo naprawdę ciężko u mnie wzbudzić szacunek a jak ktoś tego nie kuma to wara ok.Jestem jaki jestem dobrze mi z tym oprócz tego skrzywienia z dzieciństwa wszystko jest zemną spoko.Co mnie obchodzi tak w ogóle co powiedzą inni niech patrzą na siebie na swoje skrzywienia u mnie każdy nawet wróg ma drzwi otwarte ale nie to ja jestem tym złym.To ja jestem toxyczny to ja daje ludziom zbliżyć się do mnie jak już zgarną wszystko po co przyszli to odchodzą obrabiając mi dupę.A huj z nimi. http://www.youtube.com/watch?v=xCqTxKrTQhU ,,musisz mieć szacunek żebym mógł cię polubić w oczach ziomki braca bliscy przyjaciele a jak przyjdzie co do czego to zawistni skurwiele w dupę was mam i takie wasze braterstwo tutaj spoko git a z drugiej strony frajerstwo wiem że to się szerzy ale ja jestem uważny ale muszę ci przyznać ze jednak jesteś odważny zdobyć zaufanie później wszystko spierdolić gadać za plecami komuś dupę obrobić pierdole takie larwy i sram z góry na nie,,,,wiesz co to znaczy lojalność trzeba dużo doświadczeń by wkącu to ogarnąć,,To na tyle jak ktoś jeszcze fałszywy do mnie się zbliży. Mam tylko 3 ziomków którym ufam i oddam za nich wszystko nawet wolność jeśli będzie trzeba.To tyle o wrogach oni mi moich marzeń nie wezmą.To moje i to zostawię Nikolce.W piątek lecę po puszki i zaczynamy zabawę w malowanie świata nocą no nie mogę się doczekać to co tygryski lubią najbardziej.Nie mam pojęcia co K. na to bo wszystkie ustawki sa u niej w mieście w którym mieszka włącznie z legalnym malowaniem skateparku nie wiem czy mówić jej teraz czy nie, a powiem ale nie wiem czy to będzie miłe jak pójdzie przez miasto a tam moje prace przekonamy się kiedyś a na razie biorę się za projekt to będzie niespodzianka strzałka.Następny rozdział Nowy Ja.
teraźniejszość się splątała z przeszłością
Po mojej przeszłości zostały wspomnienia spłynęły emocje związane z dzieciństwem w litrach alkoholu w tonach zielonego i mieszance przeróżnych narkotyków.to wszystko kręciło się wokół mnie i poznałem moją K.naprawdę wspaniała dziewczyna tylko że ja byłem kutasem obarczony ciężarem dzieciństwa. Na pewno ją kochałem teraz to wiem na pewno ale i byłem pewny że ją kiedyś stracę przez piętno pozostawione przez moich kochanych rodziców i bojąc się tego byłem dla niej okropny w każdej kłótni nie powinienem jej poniżać ale ja chciałem odejść wiedziałem jaki jestem że zmarnuje jej życie i chciałem żeby ona mnie znienawidziła i dlatego to co mówiłem wstydzę się teraz bo wiem że nigdy mnie nie zdradziła teraz to wiem na pewno .Dlaczego nie odszedłem ponieważ miałem wybór albo zostanę i będę nieszczęśliwy albo odejdę i się ona zabije teraz wiem że to był cios poniżej pasa.Przed K. miałem kilka spontanicznych związków jeden się właśnie skończył w taki sposób że odwiedzałem moją była w szpitalu i nie miałem odwagi tego robić ponownie. Więc jedyna mądra rzecz jaka mi wpadła do głowy to ona musi mnie znienawidzić i to zrobiła dopiero po ośmiu latach jak ja już ją pokochałem na dobre ale zazdrość została. Sumienie mam czyste z tego powodu że żyje i ma się dobrze. Słowa którymi ją raniłem były bolesne nie zdawałem sobie sprawy do momentu aż nie natrafiłem na artykuł jak mogą słowa ranić kobietę ja nie chciałem jej w żaden sposób zranić chciałem tylko żeby mnie znienawidziła i to zrobiła ale strasznie za późno zdążyłem ją od siebie odepchnąć i to daleko.Pobraliśmy się.Spytacie dlaczego?Jak zacytuje tylko i wyłącznie żeby ,,, weźmy ślub bo rodzice się nie będą do mnie odzywać ,, a drugi powód to że mnie na 100%kochała ok mamy ślub mamy wspaniałą córeczkę mamy obydwoje spoko posady niczego niby nie brakuje a tu pech chciał wszystkie kłótnie które były dotarły po 8latach do niej i boom straciłem K. i moją córeczkę raz na zawsze a przyzwyczaiłem się już do nich nie musiały kochać.Mi wystarczyło że były tutaj w tym domu ale ja jestem za toksyczny już za dużo razy ja raniłem.Dlaczego ja nie miałem jaj żeby odejść raz na zawsze wiele lat temu przyzwyczaiłem się do niej i to bardzo nawet śmiał bym rzec że zakochałem się w niej po raz drugi ale już było za późno zdążyła mnie znienawidzić. Co ma związanego z tym moja przeszłość nie potrafię zaufać kobiecie sorry wszystkie Damy nie potrafię.Ale na pewno wiem że nigdy więcej nie zranię żadnej z was.Zdrady mojej mamy na moich małych oczach wywarły duży wpływ na mnie.Ja żałuje jak skurwysyn że się rozstajemy ale nic nie mogę na to poradzić K. zasłużyła na to żeby być szczęśliwa czas pokaże czy to szczęście znalazła oby. Mam nadzieje że zostaniemy chociaż przyjaciółmi. Teraz jest w sumie 3 tygodnie od naszego rozstania na razie mam córeczkę przy sobie którą kocham ponad wszystko dla niej się nie poddam ale bez niej jestem nikim.W piątek wróci do mamy a ja zostanę tu sam bez mojej weny którą ona jest.Uwielbiam malować graffiti ale jak ona jest w domu bez niej nic nie potrafię zrobić to boli:(........Mam zamiar się nauczyć malować portrety wszędzie będzie Niki na ścianach , w skaterparku na pociągach dosłownie wszędzie wena w ten sposób zostanie przy mnie.Jak by się tylko dało cofnąć czas na pewno nikt by mnie nie musiał teraz przekonywać do ślubu z Nią,do cieszenia się z każdej chwili, do kochania ponieważ docenia się coś po utracie,,http://www.youtube.com/watch?v=9hosSl_-9m0,,i ja właśnie to doceniłem i w huj żałuje że spieprzyłem JAK ZWYKLE PO NIE W CZASIE.Spróbuje sobie z tym poradzić na pewno mam dla kogo dla tego małego potworka.Będę dalej opisywał swoje życie jak dla mnie to jest zagadka ale bardzo prawdziwa dużo przeżyłem i mam zamiar czerpać z życia pełnymi garściami nie oglądając się już w tył nie ma przeszłości została tylko przyszłość i pełno nie zapisanych stron które wypełnię bardzo pozytywnie Ja jestem pewny że chcę zapomnieć o przeszłości ale czy ona zapomni o mnie to będzie następny rozdział.Nie opisywałem wszystkich sytuacji które mnie spotkały jest ich zbyt dużo ale na pewno wszystkim mówię ŻEGNAĆ. Będę wracał tylko do K.z Nią mam tylko pozytywne wspomnienia.Ja nie pamiętam kłótni pamiętam tylko te dobre sytuacje, ale ona pamięta tylko te złe. Następny rozdział przyszłość.
środa, 2 listopada 2011
przeszłość
więc przeszłość czy boli oj boli jak jebnięta wraca do mnie codziennie i nie potrafię jej zapomnieć wiec piszę żeby już nigdy więcej nie zrujnowała mi przyszłości.Zacznę od dzieciństwa każdy powinien mieć szczęśliwe a szczęście może dać jedynie najbliższa rodzina powinna pokazać jak wygląda normalny dom. Nie miałem pojęcia jak wygląda to nie jest tłumaczenie tak po prostu może ktoś zrozumie mnie później. Urodziłem się 28 lat temu w małej wiosce, w rodzinie gdzie mama miała już 2 letniego syna z poprzedniego małżeństwa ja byłem jej drugim synem. Mój tata pochodził z gór z wielodzietnej rodziny gdzie twardą ręką tam rządził dziadek i stąd moim zdaniem to znalazło się też w moim domu ale o tacie to później.Więc sobie tak żyłem w nieświadomości do czasu. Jak teraz tak myślę o tym tak od 4 roku życia mam pierwsze przebłyski nie pamiętam daty tylko zdarzenia nie dobre! nie mam takich. pierwsza wojna w domu jaką pamiętam to jak tata na mamę z tłuczkiem na mięso leci a później rzuca go w moją stronę był pijany. Mam dobry przykład nie pije i nigdy mojej żony nie uderzyłem.Po jakimś czasie sobie zdałem sprawę dlaczego on to robił był zazdrosny i zakochany.Przez 22 lata go widziałem kilka razy wrak człowieka ale to później.Miał racje mama go zdradzała .Oczywiście bez awantur w sądzie bez przepychanek nie na moich małych oczach nie kumałem do końca o co cho ale na tyle żeby bolało.Więc po wojnie o mnie mama miała prawo do mnie a ja widywałem mojego tatę w weekendy i wakacje a tak go kochałem mieszkał niedaleko mnie więc widywałem go dość często do momentu aż mu nie odwaliło całkowicie.Pochłoną go alkohol włóczył mnie po barach do 4 rano i ja jako dzieciak widziałem życie nocne nie domowe ognisko codziennie najebany jak on tak śmiał miał mnie ja powinienem być dla niego najważniejszy nie alkohol.Aż się wściekłem o tym myśląc nienawidzę go za to byłem mały ale miałem oczy żeby widzieć a mózg żeby to pamiętał .Ojciec znalazł sobie nową kobietę mieli nawet ślub kościelny ale na huj w takiej patologi on pił i bił a miał 2 dzieci z tą kobietą a o mnie zapomniał.Nigdy mu nie wybaczę 6 albo 7 urodzin jechałem do niego z uśmiechniętą buzią miałem urodzinki i spędzę je z moim tatą po przyjeździe do niego pukam w drzwi otwiera mi jego żona cała po obijana i cytuje nigdy tych słów nie zapomnę,, tatę zamknęli wczoraj pobił mnie bo był pijany i policja go wzięła nie możesz tu zostać jak wróci to będzie wojna w domu,,mi łzy urodzinki tata co ja kurwa komuś zrobiłem żeby mnie tak traktować byłem dzieckiem chciałem być tylko szczęśliwy.Więc zapłakany wróciłem do mamy tam czułem się w miarę bezpieczny wytłumaczyłem jej ze tata musiał jechać do Torunia.Kłamałem bo bałem się powiedzieć prawdy . Ojca nie widziałem do14 urodzin nie chciałem go oglądać.Okazał się kutasem jakieś 2 lata temu odebrali mu dzieci i umieścili w Domu Dziecka.Nienawidzę go. Dorastałem u mamy miała bardzo zajebistego kolesia pracował na lodowisku i dlatego mam taką pasje że sobie robię krzywdę na skaterparku ,bo zawsze miałem za darmo wstęp na lodowisko a on jak pracował w nocy to lodowisko było całe dla mnie i 3 przyjaciół co mieli podobnie spapraną przeszłość co ja.I wszystko już wyglądało normalnie aż mama nie mogła się powstrzymać od poszukaniu jakiegoś romansu.To co teraz napiszę jest najgorszą pamiątką blizną która wraca czasami ze zdwojoną siła.Dlaczego to piszę bo to pamiętam jak nic innego nie ze względu na mamę tylko tego kolesia teraz mi go żal że ją poznał. Prawdopodobnie miałem 16 lat a może już 17 tylko pamiętam sytuacje wróciłem wieczorem jak to dzieciak nie pilnowany przez nikogo podchmielony wchodzę do domu mam się kąpie on siedzi na toalecie normalna rozmowa co nie poszedłem do pokoju gdzie spałem razem z bratem położyłem się i mi się usnęło.Nie mam pojęcia co działo się się w tym czasie w domu do momentu aż usłyszałem 2 głuche szczały zerwałem się na równe nogi wbiegłem do mamy do pokoju patrze i zauważyłem że ktoś wybiega z domu. Patrze na mamy łóżko całe zakrwawione więc szybki telefon na pogotowie i policje.Ta osoba która wybiegała był to koleś który z nami mieszkał ale go nienawidziłem za to zdzielił mamę 2 razy tępym narzędziem w głowę jak mama spała taki cwaniak. Jak go później widziałem to już sam wisiał powiesił się w stajni.Ma taką kare na jaką zasłużył.Po tym czasie jak wyszły niektóre fakty na jaw to moja mama go zdradzała znowu to zrobiła tylko jak się okazało tym razem ze skutkiem śmiertelnym.Mama się szybko pozbierała po tym.Po kilku miesiącach rehabilitacji zamieszkała z kolesiem z którym zdradzała tamtego przez kilka następnych lat wszystko ok ale i tak nie zrozumiała i teraz znowu to zrobiła.Nienawidzę ją za to i za te 45 pasów na moją dupę jak byłem kurwa mały coś ty mi robiła znęcałaś się cieleśnie a ja byłem dzieckiem nikt nie zasłużył na takie traktowanie skumaj .Przez te wszystkie sytuacje ja nie potrafiłem normalnie słowa z siebie wydusić .Na co mi był psycholog ,szpital w Suchej, jak problem nie był we mnie teraz to wiem wyście mi to zrobili moja psychika legła ale i się pozbierała ulica ją pozbierała do kupy lewe interesy, kombinowanie, do tego imprezy dile,przypały, Hip-hop mnie tak naprawdę odrodził na nowo słucham dużo uczyłem się na nim aż do momentu kiedy poznałem dziewczynę której imponowałem moją K. ona mnie przeprowadziła przez resztę gładko i od tego zacznę następny rozdział. Spoko jestem normalnym człowiekiem chodź tyle mnie spotkało nie poległem ale właśnie mam kolejną sytuacje po której będzie mi się ciężko pozbierać i za to was kochani moi rodzice nienawidzę że przez te wasze sprzeczki ja cierpiałem najwięcej teraz nie mogłem utrzymać swojej rodziny tego chcieliście prawda dzięki mam nadziej że chodź jedno to przeczyta nie ojciec bo pewnie siedzi teraz.Żyłem w zazdrości awanturach krwi alkoholu wojny przede wszystkim w cieniu twojej zdrady mamo i to na mnie wywarło największy wpływ ale o tym później.lecę po córeczkę :)
jak zwykle po nie w czasie i znowu muszę zaczynać wszystko od nowa spróbuję być obiektywny w tym co mam zamiar napisać w tym bloggu. Wiec jest 2 listopada na razie jest zemną ok mam córeczkę ze sobą do piątku później nie wiem co będzie ale wiem że dla niej nie mogę się poddać. Jak każdy wie strata kogoś bliskiego boli , boli jak nic innego na świecie,do o strata istoty ludzkiej nie materialnej ale najgorszy jest ten ból że ta osoba chodź odeszła to żyje jest tam gdzieś a ty nie możesz się do niej przytulic bo wszystko spaprałeś i masz tego świadomość chodź wiesz że wina leży po obu stronach to i tak się o wszystko obwiniam.Jeśli ktoś nigdy wcześniej nie miał nie ma szansy stworzyć rodziny.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)