sobota, 12 listopada 2011

:(Smutne ale bolesne i prawdziwe

Długo nie plakalem trochę było smutno i strasznie cicho i pusto.Wczoraj próbowałem zapić i zapomnieć przy wódzie myślicie ze da się zapić wywalilem pól litra . Dla mnie to dużo. Zalałem się i poszedłem spać o pierwszej i co? pobudka po trzeciej tylko kac i 12 godzin w pracy płacz nie dam rady w ten sposób dlaczego to jest takie trudne.Wiem że ją niszczyłem ale po każdej takiej kłótni jak wykrzyczała na cały świat ze mnie kocha i to mnie uspokajało wiedziałem że tak jest że jestem jej.Tym razem powiedziała ze już nie kocha i nie chce żebym ja ją kochał to nie rozkaz nie da się wymazać z pamięci każdego przytulenia po kłótni jest to najprawdziwsze pochłanianie drugiej osoby te emocje wibracje chcę się wtedy być tylko z tą osobą cała złość mija jak za dotknięciem różdżki.Tym bardziej nie da się opisać sytuacji w której nie masz szansy na dotknięcie tą różdżką:(.......jeszcze 4h w pracy i do mieszkania to nie jest dom.Mam ochotę wyrwać się z pracy do domu ale ja nie mam już tego domu gdzie były te dwie istoty.Niewie jak po K. to spływa nie widać po niej emocji po prostu nic ani łezki. I znowu się załamałem jak w ten sposób będę  chciał zapomnieć to powodzenia.Może jedną osobę bym przebolał ale dwie to za dużo chyba na mnie 4-ty weekend w pracy a ja płaczę staram się być twardy ale jak nawet z kimś rozmawiam to mi łzy lecą więc nie rozmawiam. Oj pękło mi serduszko i będzie cieżko je poskładać w całość to jest nie wykonalne. Zaraz chyba wyjdę z pracy i już do niej nie wrucę jak tego nie zrobię to żle skącze to ona w 70% jest winna tego że nie mam do czego wracać praca na nocki zabiła moje szczęście nawet nie miałem okazji się nim nacieszyć ale boli:(......tylko co ja wtedy z kasą JAKOŚ SOBIE PODADZĘ!!!!!!!!!dawałem radę tyle razy to i tym razem dam radę.Ale ja tęsknię:(.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz