piątek, 11 listopada 2011

Zapić!Zabić!Zapomnieć!

http://www.youtube.com/watch?v=Q7b_4YrBvwc
,, Gdy znów się zadręczasz, że tak bardzo boli,
wznieś kielonek w górę zapomnij.
Gdy non stop myślisz jak mogłeś spierdolić,
wznieś toast i dumnie zapomnij.
I gdy bez kontroli, wbrew własnej woli
dołujesz weź pij i zapomnij.
Czas leczy rany, więc czas Cię oswoić,
pierdolić to, zapij, zabij, zapomnij.

     Zrozumiesz w chwili, gdy dojdziesz do krańca.
Pomyśl o wszystkich momentach bez wsparcia,
pomyśl o przykrościach i o wszystkich starciach
i zrozum, że zamknięty rozdział to nowa szansa.

     Warto nie pamiętać, ot tak spalić zdjęcia,
w innych objęciach poszukać szczęścia
i przezwyciężać ten ciężar w głowie
niż nękać osobę, której dałeś odejść.,,

  Ten weekend przeznaczę na zapomnieć już prawie się udało dużo się wydarzyło i to na lepsze ale o tym kiedyś dziś zapomnieć ale mam kilka pytań.a wszystkie na JAK? Dlaczego? Więc tak.
     Jak to się siało że znajomy K. z pracy ośmieszył ją w pracy przy wszystkich nie pamiętam dokładnie 
co wysypał na jej głowę albo ciastko rozbił na twarzy stał się priorytetem. Stał się ważniejszy ode mnie mówiąc do niej że jest brzydula beti i że ma na stopach włosy. Jak wracała z pracy to płakała mi w rękaw dla mnie była piękna chodź jej dowalałem jak koledzy z pracy bo to jej w tym momencie imponowało.Jak tylko powiedziałem jakiś komplement to od razu atak na mnie. Nie koledzy z pracy byli ważniejsi bo znaleźli  sobie kozła z którego się śmiali a teraz wszyscy tacy bliscy nigdy K. nie uderzyłem z pracy siniaki przynosiła na nogach takie jak pięść i to ja byłem zły.
     Jak to się stało że znajoma K.z pracy która jest zawistna jak skurwysyn przynajmniej dla mnie za to że K. się zaprzyjaźniła z kolesiem który rzucił ciastkiem w K. i ta znajoma też się z tego śmiała.Nie lubiła K. w pracy stała się najlepszą przyjaciółką pomagając jej teraz rozwalić nasz związek choć nie ma pojęcia co dzieje się w jej związku.O kolesia który rzucił ciastkiem nie byłem zazdrosny poznałem go wariat i gratulacje z powodu córki tylko niech pamięta K. po tym co zrobił płakała długo ale to ja jestem kutas dlaczego?
  Jak ona mu to wybaczyła obrabiając mi dupę. Nie uderzyłem jej nigdy obraziłem tak a już na pewno nie upokorzyłem jej w ten sposób jak bym mógł to bym mu głowę w tedy urwał ale nie mogłem bo K. by mnie rzuciła i mam za swoje jest u swoich fałszywych znajomych. I to ja jestem tyranem nie kapuje.
         U znajomej u której mieszka była przyjaciółka z pracy zawsze miały temat kto co zrobił byle by kogoś obgadać jak wykryły coś to i tak potajemnie żeby tylko się nie dowiedziały osoby obgadywane.I pewnego wieczoru K. powiedziała do mnie ,, wiesz ja z tą koleżanką nie mogę normalnie rozmawiać bo co się spotkamy to tylko obrabiamy komuś dupę,, no spoko teraz chce słyszeć jak mi pojechały przy nikolce. Na szczęście Niki jest mała i tego nie będzie pamiętać.Mam nadzieje bo znam je i wiem jak potrafią to robić.
      W rodzinie K. jestem uważany za stręczyciela rodziny przedstawiła całą sytuacje jak najgorszą przemoc w rodzinie po której ludzie się zabijają z nienawiści u nas jedynie dlaczego byśmy się zabili to to że jedno odejdzie od drugiego ona to udowodniła i ja to udowodniłem.Nie rozumiem dlaczego obcy ludzie którzy  ją poniżali wyśmiewali obgadywali za plecami stali się dla niej priorytetem.A ja zostałem z boku bo nie rzuciłem w nią jedzeniem.Jak wywaliła jedzenie w kuchni i zjadłem je z podłogi to już nic nie znaczy bo wiem że się starała i było naprawdę smaczne.Nie rozumiem? Jak?
   Może się kiedyś dowiem  jak to się stało mi wystarczyło że była a jak nie było jej to zawsze zostawało ciepłe miejsce po niej na łóżku.Nigdy nikomu nie starałem się podlizać żeby mnie przygarną do otoczenia jak wam nie pasowałem to strzałka.Jak ona mogła kochać pracę będąc poniżaną na oczach wszystkich ja obrażałem słownie ale starałem się to robić bez otoczenia a tam cyrk sobie z niej zrobili i to jej się spodobało.A tym czasem ja mam naukę jak zapomnieć a K. sam nie wiem wygląda na pewną siebie ale czy ja był bym taki pewny siebie mając takich znajomych w pracy dużo ludzi jest gotowych zrezygnować ze wszystkiego żeby tylko dziecku było dobrze K. zrezygnowała z Taty dla właśnie dlaczego?
      Ja sobie zrobiłem rachunek sumienia wiem co zrobiłem źle i od momentu jak usłyszałem że to się nie uda teraz poszedł bym w inną stronę całkiem inaczej bym to rozegrał ale zjebałem to.
     Czy K. zrobiła rachunek sumienia nie mam pojęcia ale chyba nie.Liczy zawsze na innych żeby tylko wyjść na swoje. Kasę od starych weźmie jak zwykle bez czyjejś pomocy się nie obejdzie ponieważ to ja jestem bydlak.Pamiętam sytuację z przeszłości jak widziałem jak ją rodzice skarcili pięściami i kopnięciami ale to ja jestem potworem kurwa nie jestem!!!!!!byłem chodź jak mnie nie było ale to ja a K. to K. nie obchodziło mnie jak wygląda, chodź jej potrafiłem z tym dowalić ale byłem i ona była dlaczego wszyscy są ważniejsi ode mnie bardziej ją zranili niż ja.Byłem i zrozumiałem teraz niech K. zrozumie potraktowała mnie jak drzwi obrotowe kiedy chciała ja nie mogłem odejść a jak tylko ona chciała odejść to ze mnie zrobiła tyrana który bił ją przy każdej okazji nie kurwa nie zrobiłem jej krzywdy. Zobaczymy jak się potoczy ja na pewno fałszywych nie cierpię zwłaszcza jak ktoś był bardzo bliski zdrada to zdrada nie ważne w jakiej postaci prawo ulicy żona to największy przyjaciel mężczyzny.Najgorzej traci się takiego  przyjaciela który był zawsze a wszystko inne przemijało a zwłaszcza jak dla potwierdzenia tej przyjaźni decydują się na maleństwo .Warto walczyć prawda Ja zrozumiałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz