czwartek, 17 listopada 2011
Nikt nie mówił że będzie łatwo
Ciężka jest dola samotnego rodzica dzisiaj się przekonałem więcej harówki ale uśmiech skarba bezcenny.Żeby się ogarnąć dzisiaj wstalem wcześnie w sumie wcześniej niż się spodziewałem.Niki jest chora i zwymiotowała na mnie po za tym nie spaliśmy zbyt dobrze.Jak poradziłem sobie z chorobą Niki to musiałem się zebrać na rozmowę kwalifikacyjną do nowej pracy a Niki została pod opieką sąsiada który jest też po rozwodzie i ma sweet córkę o jeden roczek starszą od Niki.Można powiedzieć prawdziwa przyjaźń od małego.Ja będę wszystko robił by utrzymywały kontakt ze sobą.Wracając do dnia to po rozmowie musiałem pójść z Niki na szczepienie ale jest tak chora że zmieniłem termin na następny tydzień a teraz się bawi ze swoją przyjaciółką a ja już mam łzy w oczach bo zobaczę ją dopiero w środę to szmat czasu ale trzeba się dzielić co nie.Oczywiście pisałem z K. musiałem ją poinformować ze Niki jest chora oczywiście zeszlismy na inne tematy i utkwił mi jeden szczegół jak ja mam jej wyjść z głowy jak ona jest we mnie. Nieważne:(Jakoś muszę sobie z tym poradzić.A ze wszystkich ciężkich sytuacji wyszedłem obronną ręką przynajmniej dzisiejszych . Facebook na bank przekrztałcam konto kto będzie na tyle wart to będzie ale pierwsze wszyscy znajomi teraz muszą zniknąć na nowo to znaczy na nowo.Tylko Niki i 3 ziomów na wszystkich innych nieważne .Uśmiech dwóch dziewczynek jak już podasz ze zmęczenia pomaga w tym żeby dalej z nimi biegać wygłupiać są to takie beztroskie to fajne uczucie z tym że jutro pryśnie na czas określony:(... Kocham to Maleństwo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz