czwartek, 24 listopada 2011
życie to nie spektakl - niema próby generalnej.
http://www.youtube.com/watch?v=KjCVbeguQIMTak pozabijaliśmy się ostatnimi deskami ratunku.Nie mam pojęcia po co do mnie napisała przecież zniszczyliśmy się nawzajem już prawie było blisko nie myślałem o niej.I wiadomość na Gmail. Na co mi była kuracja z malowaniem.Wiec tak byłem dzisiaj na wywiadówce u Niki usiadłem w przedszkolu rozglądam się za Nikolki zdjęciem na ścianie i jest z napisem,,cześć Mama,,To ta mała istotka na samym dole po środku.Oczywiście że zrobiłem zdjęcie zawsze robię zdjęcia.Dzięki nim pamiętam nie dość że chwile związaną z wykonaniem zdjęcia to jeszcze emocje związane z tą chwilą.I wiecie co łezka mi poszła że jestem sam bez mamy Nikolki:( smutne uczucie powinno się takie chwile spędzać razem.Odebrałem Niki z przedszkola poszliśmy po jej przyjaciółkę. No uwielbiam gotować zwłaszcza dla dwóch takich skarbów.Później zabawa 2 godzinki i odpoczynek przed snem.Uśpiłem Niki no niesamowita sprawa jak dzieciak się do ciebie tuli żeby było cieplej i bezpieczniej:).Usnęła po 10 minutach sweet.Ja wróciłem do malowania nowy projekt nowa korba. Wtedy musiało się obudzić w K.sumienie że nie chce mieć we mnie wroga za późno.Ale czy na pewno.Tyle czasu spędziłem żeby normalnie wyglądać, uśmiechać się ,malować żeby zapomnieć a nie chlać.A tu jedna wiadomość i morze łez na policzkach.Oczywiście po rysowaniu.Ile mnie kosztowało żeby tylko do niej nie napisać.I prysło w jednej chwili.Dlaczego tak się dzieje że już jesteś happy cieszysz się z nowych rzeczy,uśmiechasz się jest normalnie. Jedna wiadomość i z minimalnej nadziei albo nawet jej braku zaczynają płynąć łzy.To tylko literki na ekranie telefonu a wzbudzają tyle emocji.Jutro odreaguje na Stafford zostało mi kilka kolorów więc coś zrobię oby tylko zapomnieć.Zero kontaktu z tą panią moja dusza i ciało przez nią łzawi.A ja zamiast projektu mam trzeciego drinka.A dwa tygodnie było normalnie.Po słuchajcie http://www.youtube.com/watch?v=g4dJ8VysF0E,,Stop wciśnij przewijanie cofnij to.Gdyby to było takie łatwe dał bym sobie rękę odciąć żeby było po staremu bo tak jest łatwiej.Ale człowiek ma zawsze pod górkę , a ja w dodatku przez śnieg i pod wiatr.I z tym muszę żyć.I puszkami one mnie wyleczą lepiej niż psycholog.Od jutra portrety zobaczymy.Postanowione.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz