czwartek, 3 listopada 2011
teraźniejszość się splątała z przeszłością
Po mojej przeszłości zostały wspomnienia spłynęły emocje związane z dzieciństwem w litrach alkoholu w tonach zielonego i mieszance przeróżnych narkotyków.to wszystko kręciło się wokół mnie i poznałem moją K.naprawdę wspaniała dziewczyna tylko że ja byłem kutasem obarczony ciężarem dzieciństwa. Na pewno ją kochałem teraz to wiem na pewno ale i byłem pewny że ją kiedyś stracę przez piętno pozostawione przez moich kochanych rodziców i bojąc się tego byłem dla niej okropny w każdej kłótni nie powinienem jej poniżać ale ja chciałem odejść wiedziałem jaki jestem że zmarnuje jej życie i chciałem żeby ona mnie znienawidziła i dlatego to co mówiłem wstydzę się teraz bo wiem że nigdy mnie nie zdradziła teraz to wiem na pewno .Dlaczego nie odszedłem ponieważ miałem wybór albo zostanę i będę nieszczęśliwy albo odejdę i się ona zabije teraz wiem że to był cios poniżej pasa.Przed K. miałem kilka spontanicznych związków jeden się właśnie skończył w taki sposób że odwiedzałem moją była w szpitalu i nie miałem odwagi tego robić ponownie. Więc jedyna mądra rzecz jaka mi wpadła do głowy to ona musi mnie znienawidzić i to zrobiła dopiero po ośmiu latach jak ja już ją pokochałem na dobre ale zazdrość została. Sumienie mam czyste z tego powodu że żyje i ma się dobrze. Słowa którymi ją raniłem były bolesne nie zdawałem sobie sprawy do momentu aż nie natrafiłem na artykuł jak mogą słowa ranić kobietę ja nie chciałem jej w żaden sposób zranić chciałem tylko żeby mnie znienawidziła i to zrobiła ale strasznie za późno zdążyłem ją od siebie odepchnąć i to daleko.Pobraliśmy się.Spytacie dlaczego?Jak zacytuje tylko i wyłącznie żeby ,,, weźmy ślub bo rodzice się nie będą do mnie odzywać ,, a drugi powód to że mnie na 100%kochała ok mamy ślub mamy wspaniałą córeczkę mamy obydwoje spoko posady niczego niby nie brakuje a tu pech chciał wszystkie kłótnie które były dotarły po 8latach do niej i boom straciłem K. i moją córeczkę raz na zawsze a przyzwyczaiłem się już do nich nie musiały kochać.Mi wystarczyło że były tutaj w tym domu ale ja jestem za toksyczny już za dużo razy ja raniłem.Dlaczego ja nie miałem jaj żeby odejść raz na zawsze wiele lat temu przyzwyczaiłem się do niej i to bardzo nawet śmiał bym rzec że zakochałem się w niej po raz drugi ale już było za późno zdążyła mnie znienawidzić. Co ma związanego z tym moja przeszłość nie potrafię zaufać kobiecie sorry wszystkie Damy nie potrafię.Ale na pewno wiem że nigdy więcej nie zranię żadnej z was.Zdrady mojej mamy na moich małych oczach wywarły duży wpływ na mnie.Ja żałuje jak skurwysyn że się rozstajemy ale nic nie mogę na to poradzić K. zasłużyła na to żeby być szczęśliwa czas pokaże czy to szczęście znalazła oby. Mam nadzieje że zostaniemy chociaż przyjaciółmi. Teraz jest w sumie 3 tygodnie od naszego rozstania na razie mam córeczkę przy sobie którą kocham ponad wszystko dla niej się nie poddam ale bez niej jestem nikim.W piątek wróci do mamy a ja zostanę tu sam bez mojej weny którą ona jest.Uwielbiam malować graffiti ale jak ona jest w domu bez niej nic nie potrafię zrobić to boli:(........Mam zamiar się nauczyć malować portrety wszędzie będzie Niki na ścianach , w skaterparku na pociągach dosłownie wszędzie wena w ten sposób zostanie przy mnie.Jak by się tylko dało cofnąć czas na pewno nikt by mnie nie musiał teraz przekonywać do ślubu z Nią,do cieszenia się z każdej chwili, do kochania ponieważ docenia się coś po utracie,,http://www.youtube.com/watch?v=9hosSl_-9m0,,i ja właśnie to doceniłem i w huj żałuje że spieprzyłem JAK ZWYKLE PO NIE W CZASIE.Spróbuje sobie z tym poradzić na pewno mam dla kogo dla tego małego potworka.Będę dalej opisywał swoje życie jak dla mnie to jest zagadka ale bardzo prawdziwa dużo przeżyłem i mam zamiar czerpać z życia pełnymi garściami nie oglądając się już w tył nie ma przeszłości została tylko przyszłość i pełno nie zapisanych stron które wypełnię bardzo pozytywnie Ja jestem pewny że chcę zapomnieć o przeszłości ale czy ona zapomni o mnie to będzie następny rozdział.Nie opisywałem wszystkich sytuacji które mnie spotkały jest ich zbyt dużo ale na pewno wszystkim mówię ŻEGNAĆ. Będę wracał tylko do K.z Nią mam tylko pozytywne wspomnienia.Ja nie pamiętam kłótni pamiętam tylko te dobre sytuacje, ale ona pamięta tylko te złe. Następny rozdział przyszłość.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz