niedziela, 6 listopada 2011

Jak zapomnieć

Znów w nocy nie spałem.Jak zapomnieć spytałem wujka google i co?Moja sytuacja jest beznadziejna nie dość że ją na pewno kocham bo innego słowa nie mogę użyć zwłaszcza że wyrywa mi się do niej kochanie jak rozmawiamy.Głupio się czuje jak muszę ją przepraszać za to że powiedziałem do niej kochanie.To chore jest jakieś.Tto w dodatku mieszkam jak by to nazwać w muzeum wspomnień.Wszędzie są jej rzeczy ciuch,kosmetyki,zdjęcia itp,itd,itw,idz .Muszę ją poprosić żeby je zabrała jak najszybciej bo skoro nie ma szans dla nas to muszę jak najszybciej zapomnieć o jej istnieniu.Żeby to zrobić to nie może być w mojej okolicy ani jednej pamiątki po niej.Musi umrzeć w mojej głowie inaczej wpadnę w depresję i będę dopiero pierdolnięty.Nie mogę w tym wypadku pozwolić by mnie prześladowała w mojej głowie chcę być tylko szczęśliwy więc w tygodniu jak będę miał wolne wszystko związane z nią leci do czarnego worka.Tylko problem w tym że bym musiał wszystkiego się  pozbyć a to jest a wykonalne.Spróbuje na ile się da.Nic to nie da ja jej nie zapomnę aż do śmierci:(.....Już sam nie wiem co mam zrobić na razie tęsknie i wciąż mam nikłą nadzieje.Jestem głupi to fakt ale ona wciąż jest we mnie.Może to kiedyś przeczyta bo wiem ze czasami rzuci tu okiem.Nie wstydzę się uczuć ani łez, wstydzę się że już nie jesteśmy razem,że ja i ona to już nie my.Ktoś by powiedział że pasowaliśmy do siebie teraz wcale.Chciał bym mieć jeszcze jedną szansę, tyle zrozumiałem ale to niemożliwe prawda K.?Ciekaw jestem czy ona o mnie też myśli czy pozytywnie bo negatywnie na bank po tym ostatnim esie sam się dziwie ze potrafiłem takie gówno wy myśleć ale mi się już wtedy  mózg przegrzał .W momencie wciśnięcia wyślij się obudziłem.Dlaczego to nie był list bym go dopadł.
          Nie mam sił płakać na razie strasznie boli mnie coś w klatce piersiowej z prawej strony przydało by się iść do lekarza, ale boje się diagnozy http://www.youtube.com/watch?v=6ELZYmmKO_Y                           Co dnia się boję i co dnia znów myślę
I co dnia wiem, że śmierć kiedyś do mnie przyjdzie.
Co dnia się boję i co dnia znów żyję
Co dnia dziękuję za każdą przeżytą chwilę.

Boję się, że gdy otworzę oczy i zadzwonię
Płacz w słuchawce powie jasno 'przykro mi to koniec'.
Nie byłoby mnie i Ciebie, miłości i zdrady
Nie bałbym się, że kiedyś sobie beze mnie nie dasz rady.
Boję się, że wszystko pryśnie jak bańka z dnia na dzień.
Boję się i przykre jest to, że nic wtedy nie poradzę.
     K. o to mi chodziło w tym kawałku tego się bałem i sobie nie poradziłem bo to pękło z dnia na dzień.
Wracając do lekarza po prostu poczekam aż mi przejdzie choć prawą ręką ledwo ruszam myślałem ze w pracy nie wyrobię nawet mam ciężko się ubrać  ale do bólu fizycznego jestem przyzwyczajony poczekamy zobaczymy.A może to koniec męki na tym świecie.Mam takie dziwne przeczucie.Zawsze tak jest jak boli coś z nie wyjaśnionych przyczyn.Nie będę się tym martwił są inne sprawy.Idę spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz