piątek, 18 listopada 2011

Bezsennosć

Poszedłem spać wczoraj z moją córeczką po całym męczącym dniu zasnąłem wtulony w małego bąbla.To jest milusie uczucie.I tak spaliśmy do drugiej w nocy po czym się obudziłem cały zalany potem i już spać nie mogłem.Leżałem obok niej trzymając ją za małą rączkę i mi łzy leciały że to ostatnia noc że następna będzie dopiero za tydzień że ten świat jest nie sprawiedliwy ze ja tak nie chcę.Przez cały pobyt Niki byłem tulony,całowany itd no masakra mówię wam kocham małą ponad wszystko.Ale K. tak chce zawsze miała to co chciała taki dorosły rozpieszczony bachor zawsze taka była. Nieważne kiedyś się na tym przejedzie.Ja z Niki jakoś sobie damy radę.Co nie?Tylko ta rozłąka na tydzień mnie przeraża zwłaszcza że zaczynam pracę w weekend.To będzie  ciężki weekend ale w poniedziałek mam trening na wolontariat na olimpiadę w Londynie i tym będę żył w ten weekend.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz