piątek, 4 listopada 2011

Nowe ja, ale jak?

I o to jest pytanie?No nie łatwo jest jak łapie chwile ulotne jak ulotkahttp://www.youtube.com/watch?v=8xEN4LSPYIg Wahałem się czy pokazać moje wypociny K. ale przesłałem linka na maila i zaprosiłem do mnie.Bo chwil ulotnych było dużo a te które uleciały są na twardym dysku.I co.Jak być nowym jak stare jest świeże.Reakcja na maila przynajmniej mi się wydawało że jej jest też smutno że by chciała tu przyjechać że tęskni bo opadły emocje związane z rozpadem wszystkiego i trzeba myśleć co dalej jak to zrobić żeby było dobrze jak tak to mam bratnią duszę.Miałem być obiektywny pokazałem, mam nadzieje ze to nie wpłynie na moje pisanie po prostu nie będę o tym myślał.Dostałem esa mniej więcej takiego tylko kawałek przytoczę,,Jutro rano idę do pracy wiec nie mogłam przyjechać:(może póki co to lepiej...,,I ta smutna buźka pośrodku.Jak byście widzieli moją reakcje po jej zobaczeniu nie zewnętrzną tylko tą w środku,,a może jednak ,, nadzieja i to wylewana na zewnątrz.Jak na razie żyje w domu wspomnień wszystko jest wspomnieniem a myśl ze na moment z nią będę,choć tylko pójdziemy do agencji załatwić formalności nie daje spać co to jest? kto mi powie?Co mam zrobić jak co 5min patrze jak córa śpi bo za 12h nie zobaczę ją na nie wiem sam kiedy:(........jedyny kawałek jaki mi przyszedł do głowy to Tałi-Chwila ,Mówią, że więcej warta jest chwila,
że dla niej warto żyć chociaż mija.Ta chwila tak zaciska pętle, że aż boli szyja,,właśnie a tych chwil było dużo w każdym dniu kilka tych dni było 365 w roku tych lat 8. i jak tu być nowym.Nie znowu poszedłem do sypialni popatrzeć jak śpi słodziak.O Córce to się jeszcze rozpisze nic lepszego nie może człowieka spotkać jak taki skarb, ale zarazem nic gorszego niż jego strata.Wiem może przesadzam nie umarła ale i ja jej nie będę widywał tak jak teraz.Przychodził do domu a ona z uśmiechniętą buzią krzyknie mama.Wiem śmieszne mama do mnie ale zawsze byłem dla niej mamą i tak do mnie mówiła nie tata wszyscy są zdziwieni ja też ale tak zostało.Nie było mi dane żeby usłyszeć tata od córki we własnym domu.Mam tylko i to ogromną nadzieje ze powie to właśnie mi nie komuś bo tego bym nie przeżył.Bo to ja chcę być jej ojcem.Dla niej żyje i znowu ten niepokój o przyszłość moją i jej.http://www.youtube.com/watch?v=TSVZJYR295w&feature=related,,                                                      1. Czasem patrzysz na to wszystko, nie boisz się o jutro,
Chcesz coś cofnąć lecz jest za późno,
Minęły te lata, te bezproblemowe,
Za dużo zakrętów za mało drogi prostej.
Każdy tak ma, że chce cofnąć czas,
Lecz każdego z nas doświadcza jego blask,
Już za pózno by odkręcić złe czyny,
Za trudno zbyt często przyznać się do winy,
Za późno przeprosić kogoś kogo nie ma,
Za późno zmądrzałeś - walcz z rachunkiem sumienia.
Chciałeś to powiedzieć, zabrakło odwagi.
Zbyt duży ciężar byś mógł to zostawić.
Przytłacza Cię fakt, że leżysz na deskach.
Zbyt słaby oddech, za późno uciekasz,
zniszczyłeś życie walcząc o jutro,
chciałeś to naprawić lecz może być za późno.


REFREN:
To co widzę dzisiaj - jutro może tego nie być.
Zadaje setki pytań - nie słyszę odpowiedzi.
Trudno mi uwierzyć, że to wszystko ucieka.
Inaczej było kiedyś - bo wtedy jako dzieciak,
widziałem wtedy świat, i ludzi których nie ma,
Bóg tego chciał - przykryła ich ziemia.
Doceniaj - gdy te słowa za tobą pójdą.
Czasem może być za późno...


2. Dzisiaj płonie płomień w sercu, jutro moze płonąć znicz.
Dzisiaj płynie twoje życie, jutro mogą płynąć łzy.
Jutro może zostać nic z tego co jest dzisiaj,
Nikt nie wie ile dni dostaliśmy od życia.
Człowiek obróci się w pył - zostaną wspomnienia,
I będzie za późno by cokolwiek zmieniać.
Pieniądz nas pożera, każdy za nim biegnie,
To nie ma znaczenia - pieniadz i tak ucieknie.
Nie zdążyłem się pożegnać z kimś wyjątkowym,
Zostały tylko zdjęcia - nie zobaczę tej osoby.
Wiesz jak to boli, że wtedy stałem obok,
Nie bądź obojętny gdy ktoś woła o pomoc.
Nic nie trwa wiecznie ty kiedyś zobaczysz,
Gdy ktoś odejdzie, gdy kogoś w końcu stracisz.
Póki można przebaczyć - proszę, zrób to!
Może nie być okazji, to wszystko trwa za krótko...
cały ten kawałek pasuje do mojej sytuacji.Jest 3rano położyłem się koło niki  za nic nie mogę zasnąć po głowie chodzi mi jedna myśl,,a jak ona zacznie mówić tata komuś innemu sama myśl:(..........sprawia ze się topie we łzach ja tak nie chce to jest niesprawiedliwe niech mnie ktoś przytuli potrzebuje ciepła słowa łzy nie przestają płynąć.Przecież ja ją zobaczę dopiero za tydzień to 7 dni bez niej niby mało ale to wieczność dla mnie w 7 dni nauczy się kilku słów,dając dużo uśmiechu ale mnie tam nie będzie nie zobaczę tego stracę te momenty dla których warto żyć nie daruje sobie jak nie powie mi tata to ważne dla mnie:(...................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................tak lecą nie mogą przestać boli jak skurwysyn.Dobra maluje bo znów się załamuje.Kocham ją.Jeszcze parę godzin i Nikolka pojedzie ode mnie.Ja nie chcę tak.Jutro idę do pracy na 12 godzin i moja K. przyjedzie po swoje rzeczy ja pierdole ale się spaprało.I nie wiem kiedy je zobaczę.To boli takie rozstanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz